Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

Comfort food: jesień i zima

written by Manufaktura Radości 24 października 2014
Comfort food: jesień i zima




Czy ktoś jeszcze wątpi w to, że to co jemy ma znaczenie dla naszego samopoczucia? A dla naszego zdrowia? Czy ktoś ma wątpliwości, że bycie zdrowym, w prosty sposób łączy się z byciem zadowolonym, pełnym energii, a choroba odbiera nam siły, wiarę i ochotę do działania? Co z tego, że wiemy, skoro średnio co drugi Polak je byle co. 

Jedzenie jest ważne, bo daje, lub odbiera nam energię i witalność. Jedzenie może być źródłem komfortu lub dyskomfortu. W angielskim terminie “comfort food”, wymyślonym bodaj przez  kuchenną boginię Nigellę L. , kryje się jednak jeszcze więcej. To co wkładamy do garnka, a potem na talerz, może nas rozluźniać, rozgrzewać emocjonalnie, przywoływać wspomnienia, dawać nadzieję, poprawiać nastrój, gwarantować dobre samopoczucie lub spokojny sen. Może też być dokładnie odwrotnie. 
Ciepłe śniadania, to podstawa!
Wielokrotnie o tym pisałam, ale powtórzę. W gotowaniu, w jedzeniu jest magia. Mieszając składniki, zagniatając ciasto, doznajemy życia w jego najprostszej, ale najbardziej zmysłowej formie. Dlatego z kuchni tak blisko do sypialni i odwrotnie. 
Na zdrowie czy na chorobę?

Wiele tradycji medycznych, w tym te najstarsze, sięgające Hipokratesa, podkreślają, że jedzenie powinno być naszym lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem. Dlatego tak ważne jest szukanie w jedzeniu nie tylko przyjemności, ale przede wszystkim właściwych proporcji i składników, które służą naszemu zdrowiu. 
Jesienią i zimą, nasza kuchnia powinna przede wszystkim rozgrzewać i bazować na produktach, które dostępne są właśnie teraz, na naszej szerokości geograficznej. 
Tak: zimą do Polski docierają cytrusy, można kupić świeżego pomidora, zajadać się zieloną sałatą i popijać to koktajlem z mango. To jednak najprostsza droga do tego, aby wychłodzić swój organizm i powiedzieć wieczne “tak”, katarom, kaszlom i przeziębieniom. 
Gotowanie wcale nie musi trwać długo..Liczy się pomysł.
Co jeść? 

Jeśli późna jesień i zima, to dla Was ciężki fizycznie czas, macie skłonność do infekcji i przewlekłego uczucia zimna, przede wszystkim skupcie się na pożywieniu, które jest gotowane. Zapomnijcie o kanapkach, porzućcie fast foody. To nie jest prawdziwe comfort food – bo ten komfort trwa bardzo krótko, jeśli w ogóle. 
Idealne na tą porę roku są zupy, gotowane ziarna zbóż, prażone orzechy, warzywa duszone z dodatkiem ostrzejszych przypraw. 
Czy wiecie, że problemy z odpornością, nadmierne uczucie lęku, brak poczucia bezpieczeństwa, zaburzenia energii, w tym tej seksualnej, zgodnie z tradycyjną medycyną chińską, wiążą się z problemami nerek? Zima, to okres, w którym najlepiej o nie zadbać. Chińscy klasycy mawiają, że mieszka w nich życiowa esencja, dzięki której żyjemy. Możemy jej sobie przysporzyć, prawidłowo jedząc. Zacznijcie koniecznie od ciepłego śniadania. 
Herbata: tak, ale nie za często
Co pić? 
Kawa i czarna herbata kuszą – ale nie są idealne na zimę. Kawę można zamienić na zbożową, lub gotować z rozgrzewającymi korzeniami. Uważajcie na mleko, nabiał. Silnie wychładza i może powodować żołądkowe rewolucje, którym raczej nie po drodze z komfortem, którego szukamy. 
Świetna na zimę będzie także herbata Rooibos. Nie zawiera kofeiny, którą zwykle przyjmujemy w nadmiarze, oraz gorące napoje na bazie naturalnych, najlepiej niesłodzonych soków z dodatkiem imbiru. Już odrobinę późno, ale może znajdziecie jeszcze gdzieś czarny bez, z którego robi się fantastyczny, antyprzeziębieniowy sok do herbaty? Jeśli nie, to można go również kupić na bazarach, albo w hipermarketach. Dostępne są wersje bezcukrowe, ale uwaga: szukajcie ich nie na półkach z sokami, ale w chłodziarce!!!
Jeśli czekolada, to prawdziwa. Zwróć uwagę ile kakao jest w środku. 
Słodko, nie znaczy dobrze

Zimą, bardzo kusi to co słodkie. Problem w tym, że cukier i słodzone, gotowe produkty tak naprawdę nie dadzą nam upragnionego dobrego samopoczucia. 
Przyjrzyjcie się ich etykietom. Jest tam prawie wszystko. Dlatego słodyczy, lepiej szukać we własnym domu i przygotowywać je samodzielnie. 
W mojej kuchni mieszkają daktyle, cukier brzozowy, rodzynki, suszone morele, melasa, a biały, rafinowany cukier nie ma do niej wstępu. 
Kiedy mamy ochotę na słodkie, kręcimy czekoladę z daktyli z olejem kokosowym, lub zagniatamy tartę na kruchym spodzie z jabłkami i rozgrzewającym cynamonem. Są idealne na słoty i nagły zjazd nastroju. 
Zima może być przyjemna. Jest tylko jeden warunek: ciepła szukajmy w środku, nie na zewnątrz. I gotujmy, gotujmy!
Z kuchni do komfortu bardzo blisko!
Akademia Dobrego ŻyciaCodzienne
7 komentarzy
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Zmiany, zmiany, zmiany
następne posty
Królowe życia

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Proporcje

23 czerwca 2012

Wyjątkowe prezenty – Do it yourself!

5 grudnia 2013

Wiosna, lato, jestem, jesteś?

29 kwietnia 2012

Dobroczynny wirus

7 lipca 2010

Projekt szczęście

2 października 2013

Ani dobre ani złe

10 maja 2011

Bajka o smutku i radości

4 listopada 2009

“Niespętane ręce i stawanie na głowie”

25 stycznia 2010

Obecność i uważność

19 listopada 2009

Udział większościowy

9 września 2013

7 komentarzy

Anonimowy 24 października 2014 - 13:58

Jedzmy sezonowo. Jak Włosi. Chyba nie ma w Europie drugiego tak otwartego i zadowolonego narodu. A oni wiedzą, jak ma wyglądać zdrowa i smaczna kuchnia. Sezonowa i regionalna.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 24 października 2014 - 15:40

A co jedzą Włosi jesienią i zimą?????? Chętnie przyjmę pomysły!!! To jest boska kuchnia! Same zmysły!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 24 października 2014 - 19:26

Można zajrzeć do kuchni regionów zwłaszcza północnych. Polenta, zupy, pizza z ziemniakami i rozmarynem i makarony z sosami mięsnymi, sardelami, oliwa czosnek i focaccie albo fritaty, jajka, boczek itd. Włosi jedzą to, co mają podręką. Ale miłości i radości w przyrządzanie posiłków wkładają mnóstwo. Ooo i warzywa często w occie schowane na zimę.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 24 października 2014 - 20:48

Nooo i nie zapominajmy o eskalopkach różnych "maści" z sosami szałwiowymi, maślanymi czy szynką parmeńską. Oraz ryby. Zawsze prosto. Kilka składników, znaczy 2 lub 3, często czosnek, suszone pomidory i oliwa. Prosto i elegancko.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 24 października 2014 - 16:42

Elizabeth: Małgosiu, ja uwielbiam polską kuchnię. Jak wspominam gotowanie mojej babci, robi mi się ciepło na duszy, to dopiero było jedzenie!!!! miało smak, zapach, pieściło podniebienie…Czasami zamykam oczy i przenoszę się w tamte czasy :))

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 27 października 2014 - 00:34

Zgadzam się z tobą całkowicie ,jesteśmy tym co jemy i tym co myślimy.U mnie też o zdrowiu ale do rymu ,ale jest informacja o bardzo ciekawej i wartościowej pozycji poświęconej zdrowiu ,najnowsze badania naukowe ,sprawdzone ,naprawdę zachęcam ,nie pożałujesz ,chyba ,że już znasz tą pozycję .
Pozdrawiam serdecznie Molekułka -http://molekulka.blog.onet.pl/2014/10/26/nie-musisz-chodzic-do-apteki/

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
sowa_nie_sowa 28 października 2014 - 10:15

Bardzo zgrabnie to wszystko zebrałaś, wystarczy tylko stosować:)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się