Jedna z blogowych znajomych ( pozdrawiam Moniko😉 napisała, że dynia opętała ją tego roku. Czuję się opętana również. Pomarańczem, kolorami, smakiem, eksperymentami, cudownymi aromatami jakie dochodzą z mojej kuchni. Opętało…
Codzienne
-
-
Obudziłam się piąta trzydzieści. Jakiś sen skończył się tak samo nagle jak zaczął, kłębek opowieści urwał się gdzieś w połowie i uciekł pod łóżko gdzie mieszka kurz i niewypowiedziane jeszcze…
-
Kiedy nie można wyruszyć w długą podróż, zawsze można wyruszyć w miasto. I poczuć się jak turysta. Albo jechać na zakupy w miejsce, gdzie nie gra muzyka, nie ma bramek…
-
Wziąć trzy hausty powietrza rześkiego jak kryształ; zebrać z balkonu, parapetu. Uważać, żeby nie uronić ni kropli. Niech rozejdzie się kroplami krwi, zapodzieje pod skórą, zgubi na chwilę. Zostawić za…
-
Miarą udanego weekendu – w tym wypadku długiego, bo trwającego pięć dni – jest dla mnie delikatne łaskotanie przyjemności, które pojawia się kiedy myślę o powrocie do mojej codziennej rutyny.…
-
Moi drodzy! Minęło prawie trzy lata, odkąd pojawiłam się na bloxie i zaczęłam tworzyć Manufakturę Radości. Pisanie wciągnęło mnie niesamowicie, blog stał się integralną częścią mojego życia i spotkania z…
-
W ostatni weekend, z racji podwójnej niedyspozycji: mojej i rudowłosego urwisa, czas spędzaliśmy głównie w przestrzeni domowej. Czytałam magazyny, kartkowałam książki, opowiadałam dwudziesty raz o tym, że kot ma ogon,…
-
Bywają takie dni, tygodnie, kiedy wewnętrzne światło, które nas prowadzi, nasz ogień, czy jak kto woli „drive”, napęd, który wyrywa nas ze snu co rano, przygasa i ledwo majaczy za…
-
Czasami błahe, przypadkowe zdarzenia, sprawiają, że rzeczywistość przedstawia nam się w zupełnie innym świetle, spadają zasłony, a my stajemy zdumieni i mówimy: „o rany, więc to tak”. Coś lub ktoś…
-
„Codzienność jest szara i nudna” – mówi wielu ludzi. Dzielą swój czas na tę miałkość wypraną z koloru i na świat niecodzienny – barwny, wakacyjny, urlopowy, pokolorowany tym co nowe,…
