jest to blog kulinarny, ale w moim pozytywnym życiu czekolada odgrywa
rolę nie do przecenienia. Czekolada jest moją namiętnością. Ciemna,
esencjonalna, twarda i słodka jak niebo: nie dziwi mnie więc, że w
dawnych kulturach była traktowana jak afrodyzjak.
uwielbiam czekoladę na gorąco. W pijalni czekolady, z maszyny, która
miesza ją jak płynne złoto. Najlepiej jeśli jest gorąca i lekko
paruje, pachnąc przy tym obłędnie. Parzy usta, kiedy jej próbujesz,
jest najpierw lekko gorzka, lepka, bardzo intensywna i po prostu
pyszna.
także czekoladki, twarde, jakby zmrożone, które pękają pod moimi zębami
z głuchym, ledwie słyszalnym dźwiękiem. Czysta rozkosz.
czekolady jestem jak dziecko i bardzo mi to odpowiada. Nie przeszkadza
mi jeśli się ubrudzę, uwielbiam oblizywać łyżeczkę i wąchać zapach kakao
z ledwo otwartej tabliczki.

