Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

Rozlecieć się

written by Manufaktura Radości 27 września 2011
Kiedy przychodzą w naszym życiu chwile
zwątpienia i kapryśne dni, słyszymy wokół słowa otuchy i nieśmiertelne „
trzymaj się”. Optymiści przywdziewają pokerową twarz, czasami próbują
mierzyć się z problemem za pomocą zdania „ przecież to nic takiego”,
pesymiści bez wstępów i ociągania rozsypują się  w proch. O dziwo, jest
to czasem najlepsza rzecz jaką można zrobić.
Przyszła jesień i mimo, że jest piękna,
kolorowa i słoneczna, to wielu z nas odczuwa w tyle głowy dobrze znany
niepokój, jakiś chichot i szmer losu, niby nic, ale przecież kolejne
lato za nami, zaraz kolejny rok, przyroda umiera w spektaklu niezwykłym i
cudownym, ale przecież nie da się zakolorować śmierci. Odrodzi się – 
oczywiście – zima zamrozi to co potrzebuje odpoczynku, kolejna wiosna
przyjdzie jak zwykle niespodziewanie, kolejne lato sprawi, że
oniemiejemy  z zachwytu. Jednak teraz jest teraz i to co czujemy; nie
zawsze świadomie przyznając się przed sobą samym; to smutek,
przygnębienie i zniechęcenie.
Człowiek jest elementem przyrodniczej
układanki. W swoim marszu przez drabinki ewolucyjne zdołał się
przystosować do życia o każdej porze roku:  nie cierpi już głodu na
przednówku, ani zimna w mroźne noce. Życie psychiczne jednak jest tym
kamykiem, tym kawałkiem naszego fundamentu, który tkwi ciągle głęboko w
czasach prehistorycznych, w naszym gadzim mózgu, głęboko, poza rejonami,
w które zwykł zapuszczać się nasz racjonalny rozum. Miewamy wzloty i
upadki, żyjemy na sinusoidzie nastrojów, bywa lepiej, bywa gorzej, nie
zawsze  euforycznie i cudownie. Współcześnie trudno nam zaakceptować
stan przygnębienia, smutek, zwłaszcza kiedy nie jest on spowodowany
żadnymi okolicznościami, które by go obiektywnie usprawiedliwiały.
Czujemy się źle, bo czujemy się źle. Wpadamy w błędne koło trzymania
naszych złych emocji, trzęsiemy się w środku jak galareta, ale robimy
wszystko, żeby się tylko nie rozlecieć.  Człowiek pierwotny, ten nasz
praojciec i pramatka, żył bliżej naturalnych cyklów. Po okresie
intensywnego i bujnego życia wiosenno – letniego, jesień i zima były
czasem pewnej stagnacji i zatrzymania: dziś to nie jest już możliwe, ale
nie możemy też wierzyć w to, że możemy żyć przez okrągłe 365 dni roku
na wysokich obrotach, z wiecznie przyklejonym do twarzy pokerowym
uśmiechem.
Optymiści, ci prawdziwi, mądrzy, a nie
kolorowani, wiedzą, że czasem trzeba puścić napięcie, rozsznurować
kawałek po kawałku, to co nas trzyma, te bandaże, podpórki, rusztowania,
na których wsparte jest nasze życie. Niech się rozleci jeśli musi,
zbudujemy je od nowa, może lepsze, może bardziej autentyczne, wreszcie
prawdziwie nasze. Trzymanie się za wszelką cenę, kiedy drgamy i kwilimy w
środku jak dziecko – może bez powodu, może tak po prostu ze zmęczenia i
potrzeby odejścia od świata jasnej radości w oczyszczający na chwilę
smutek, to działanie wbrew sobie samemu, szkodliwe i niszczące:
elektrownie naszego ciała płacą za nie wysoką cenę; przyjdzie nam
kiedyś uregulować te rachunki.
Jesień jest kojąca. Obsypanie się z
liści, spojrzenie na siebie jak na nagie drzewo, bez ozdób, bez
fajerwerków, bez odwracania wzroku – to niesie uzdrowienie. Nawet jeśli
na początku boli, nawet jeśli jest mokre od łez.
Codzienne
2 komentarze
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Oni nie rozumieją kobiet
następne posty
Dwa lata

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Zmiana, czyli człowiek i słoń. Jak zmieniać, żeby...

4 czerwca 2012

Ona

26 marca 2012

Jakby cudem było wszystko

26 marca 2014

Siedem zasad Steva Jobsa

4 marca 2012

Kobieta ( nie ) pracująca

30 kwietnia 2011

Codzienna twórczość

23 sierpnia 2011

“Zamykam oczy, otwieram serce”

2 grudnia 2009

Kolory nadziei

25 września 2012

Zmiany, zmiany, zmiany

22 października 2014

Mapa marzeń

22 lipca 2012

2 komentarze

Anonimowy 1 września 2012 - 18:41

Wszystko to prawda… piękny wpis 🙂

napisał: lady_lavender 2011/09/27 13:23:47

Często jeszcze słyszymy, żeby wziąć się w garść. Ale my tej garści nie mamy i potrzebny człowiekowi ktoś, kto pomoże chociaż zacząć zbierać tę garść.

napisał: kultekiewiczanka 2011/10/01 12:39:37

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
美容液 5 października 2018 - 21:18

肌膚感覺清爽舒適,妝效自然無瑕。無刺激性,無油底妝品有助於遮蓋痘疤瑕疵,抗痘成分有助於治療預防粉刺痘痘,重現健康無瑕的肌膚。

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się