mnie dalej remontowy kurz, rozgardiasz i wizyty w marketach budowlanych.
Widać już światełko w tunelu ale jakoś słabo narazie świeci..
medalowe – to prawda, ale przecież jednak bliskie podium i okupione
praca!!!! Myślę sobie słuchając komentarzy w mediach, że nie umiemy się
cieszyć z sukcesów, zawsze nam za mało, bardziej skupiamy się na tym
czego nam brakuje, a nie na tym co udało się osiągnąć. Każdy sukces,
nawet ten wynikający z pierwszego miejsca może pozostawić niedosyt ale
przecież świat kocha nie tylko tych, którzy noszą medale na piersiach:)
Cieszmy się, doceniajmy się, nagradzajmy – nawet sami jeśli inni tego
nie robią. To motywuje i dodaje pewności siebie. Daje siłę i nadzieję do
dalszej pracy.
