Są tacy, którzy lata liczą ze strachem. Bo tam zmarszczka, tam dysk wypada, tu oddech młodszego pokolenia na plecach. Na szczęście ja tak nie mam. Im jestem starsza, tym lepiej się ze sobą czuję. I jest to perspektywa naprawdę budująca, dająca nadzieję na kolejne lata. Jak tak dalej pójdzie, będę naprawdę pogodzoną ze sobą staruszką. Już dziś się na to cieszę 🙂 Czy też tak macie?
A teraz tylko słodycze, szampan i dobre słowa. Jeśli macie ochotę zostawcie je tu dla mnie. Dziękuję:)
