pilnować, żeby nie ciągnęły mnie za poły tabuny tych, którzy wiedzą ode
mnie lepiej. Znają skróty, pokazują mapy, grają na skrzypcach.
potem mozolnie szukać drogi. Czochram włosy, drę ubrania o ostre
krzaki, potykam się i marnuję czas.
Ja to Ja – a Ty to Ty – powtarzam
w myślach.
moje nieba na południu, na zachodzie. Podróżny kajet zmienia adres, a
los wystawia czasem wilczy bilet.
Ty to Ty, a Ja to Ja – mówię.
Szukaj gdzie musisz, ale nie ciągnij
mnie za sobą. Twoje statki nie udźwigną moich myśli, Twoje krainy za
ciasne dla nas dwojga. Utoniemy na morzu niepamięci, nikt nas nie
wyłowi.
Ja to Ja, a Ty to Ty – pamiętaj.
