tytuł akcji, zapoczątkowanej przez Stowarzyszenie Nowej Psychologii. Projekt stawia sobie za cel wyplenić ten brzydki zwyczaj z naszego codziennego życia
i przy okazji pokazać, że cieszyć można się również z tego co małe i na pozór
banalne.
Narzekanie słychać wszędzie i można się od niego pochorować, nawet jeśli się
samemu nie narzeka. W bibliotece, parku, na przystanku, w pracy, w urzędzie,
szkole; plaga, istna plaga! Wszyscy mają uwagi, wszyscy mają pretensje,
prześcigają się w historiach z życia wziętych, udowadniają sobie z wprawą
mistrza ciętej riposty, że to właśnie oni, mają prawo i powód do tego, żeby narzekać
i opowiadać o tym, jakie to życie jest złe, a ludzie niewdzięczni. A narzekanie to
nie narzekanie, tylko fakty, obiektywne fakty!
tego, czemu poświęcasz najwięcej uwagi – mówi
coach Maciej Bennewicz. Idąc za tym stwierdzaniem,
jak można się dziwić, że ci wszyscy nałogowi „narzekacze”, ciągle mają na co
narzekać?
bardzo niebezpieczne, ponieważ ustawia nasz umysł i nasze myślenie w określony
sposób. Działamy wtedy „zaprogramowani” na to, że będzie kiepsko, całym sobą
manifestujemy, że spodziewamy się tego, że życie nas znów zawiedzie.
formą wyrazu, można je uznać za rodzaj wyrażania opinii o rzeczywistości. Problem w tym, że jest to forma totalnie
niekonstruktywna. Narzekający myśli tunelowo, nastawia się na z góry określony
rezultat, a co najgorsze nie szuka rozwiązań.
życie, można zapisać się do tego koła wzajemnej adoracji, w którym zawsze
znajdzie się partnera do wymiany uszczypliwości i żalów. Tylko czy na pewno
chcesz tam być? Czy na pewno o to Ci chodzi?
Narzekaniu!

