Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

W poszukiwaniu równowagi

written by Manufaktura Radości 14 grudnia 2010
Twórca
teorii rozwoju integralnego Ken Wilber twierdzi, że harmonijne życie to
takie, które równoważy w sobie sfery fizyczne, duchowe, umysłowe i
uczuciowe.  Jak w dobrym przepisie: łączy ciekłe ze stałym, delikatne z
zawiesistym, pozwala rosnąć, dojrzewać i rozwijać się w zgodzie z
wewnętrznym poczuciem pełni. Człowiek żyjący integralnie wie, że nie
może faworyzować żadnej ze sfer swojego życia:  przynajmniej nie
długotrwale; bo życie jak dziecięca huśtawka domaga się równowagi – nie
pozwala nam długo stać na jednej noce, rozciągać się jak guma w
przestrzeni nad doliną zdarzeń-  zaczyna strzykać, zaczyna fikać, aż
podetnie nam nogi i sprowadzi do parteru.
Czytam,
oglądam, obserwuję i dochodzę do wniosku, że jesteśmy mistrzami
nieumiarkowania i przesady. Zrównoważenia w nas tyle co umiaru, a umiaru
tyle co nic. Intelektualiści leczą chore od ślęczenia nad książkami
oczy i kręgosłupy, wielbiciele zahartowanego ciała hodują kontuzje, a
zakochani żyją na skraju choroby psychicznej nie pamiętając o bożym
świecie.
Dorosłość
jest trudna –  dojrzewanie jeszcze trudniejsze, dziwne zbiegi
okoliczności i zdarzenia prowadzą nas ku równowadze –  nie wiemy co nas
ciągnie, co pionizuje i dlaczego siły wszechświata działają na nas
czasami z takim impetem.
Najniebezpieczniejszy
w naszym postępowaniu i myśleniu bywa fanatyzm.   Nie dotyczy on wbrew
pozorom tylko rzeczy złych, ale tych w umiarkowanym stopniu korzystnych,
czy wręcz dla nas błogosławionych. Fanatyzm religijny, którego boję się
bez względu na rodzaj wyznawanej wiary, fanatyzm ideologiczny nawet w
ideologii mojemu sercu najbliższej, fanatyzm hartu ciała, czystości
ducha, miłości, przekonań –  zniewalają wszystkie tak samo.
Zrównoważone
życie powinno nas utrzymywać w stanie łagodnej sytości. Kochając musimy
pamiętać o świecie, ćwicząc mięśnie o gimnastyce duszy, pracując o
odpoczynku; radując się wiedzieć, że istnieje także smutek.
Wokół
nas pełno nierównowagi:  zapracowani rodzice zapominają o swoich
dzieciach, głodni miłości w pogoni za zmysłami zapominają o duszy, a
moherowe babcie słuchające jedynej prawdziwej prawdy, nie dopuszczają do
siebie nawet strzępków informacji „spoza”.
Jak się zrównoważyć?  Jak się uspokoić? Jak doprowadzić błędnik do stanu ciszy? Jak zapomnieć o wiecznej burzy?
Desiderata
radzi aby spokoju szukać w ciszy. Ja dodam tylko, że także w sobie.
Kiedy uspokoimy umysł, pozwolimy dojść do głosu naszemu wnętrzu, ono
samo powie nam czego jest za mało, czego za dużo i pozwoli nam dokonać
zmian.
Wystarczy mieć oczy i uszy otwarte. Wolność i równowaga to nie prezenty od dobrego losu. One są w nas. 
Akademia Dobrego Życia
9 komentarzy
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Strach
następne posty
Czułość pszczół

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Życie to nie pośpieszny

22 listopada 2013

Wakacje na talerzu

14 sierpnia 2012

O macierzyństwie czyli o życiu

2 marca 2012

Wdzięczność

16 grudnia 2013

Adrenalina

20 stycznia 2012

Babcine mądrości

6 marca 2010

Okruszyny

7 września 2011

Program

17 marca 2012

Mity o szczęściu

1 kwietnia 2011

Alchemia kuchni: czyli przepis na smutek

8 maja 2011

9 komentarzy

Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:20

Na wyciszenie fajna jest medytacja, albo pewnie modlitwa. Jeszcze tylko rozwój fizyczny:) I intelektualny:)
Gratuluję dotarcia do Kena Wilbera, mnie fascynuje coraz bardziej:)
No i bonus:)
http://www.youtube.com/watch?v=ImRh7uj3g1Q

napisał: ojciec.karmiacy 2010/12/14 22:05:0

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 26 sierpnia 2012 - 11:20

Dla mnie Wilber trochę trudny – trzeba dorosnąć, wszystko przede mną:) Linoskoczek piękny:)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:20

A od czego zaczęłaś? Podobno "Śmiertelni nieśmiertelni" najłatwiejsi, natomiast sam Wilber radzi, by zacząć od "Krótkiej historii wszystkiego".

napisał: ojciec.karmiacy 2010/12/14 23:48:09

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:21

A dla mnie to właśnie taka krótka historia wszystkiego (a zatem też niczego i pewnie uproszczona). Równowaga to piękne hasło i taka filozofia życia jest urzekająca, ale czy naprawdę to Wilber wymyślił?

Ostatnio nachalnie wmawia mi się, że Wilber jest dobry na wszystko i to jeszcze najczęściej robią to ludzie nie mający nic wspólnego z psychologią. Zastanawiające.

napisał: wildfemale 2010/12/15 02:19:07

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:21

słabo znam Wilbera, ale wydaje mi się, żed on raczej wiele nie wymyślił – zintegrował różne systemy, tworząc swoją filozofię wieczystą i psychologię transpersonalną. Nic chyba nie jest dobre na wszystko i na pewno nic nie jest dobre dla każdego;) pozdrawiam serdecznie:)

napisał: ojciec.karmiacy 2010/12/15 09:29:28

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 26 sierpnia 2012 - 11:21

Wilber nie jest dobry na wszystko i to nie on wynalazł równowagę – jest jednym z wielu, który o niej mówi – nie sposób przecież zrobić tu przeglądu filozofii i psychologii na przestrzeni wieków- zupełnie się zresztą do tego nie nadaję:) "Krótkiej historii.." nie znam w ogóle, muszę poszukać 🙂 a że bywają mody na różne spojrzenia – oczywiście – szpanować mozna wszystkim, także transcedentalnym podejściem do życia:) Miałam w liceum koleżankę, która chodziła na spacer ze słownikiem ( bodajże arabsko -polskim) – tak budowała swój imeage intelektualistki:)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:21

A czytałaś smiertelni .. nieśmiertelni Wilbera? ..

napisał: ses-ame 2010/12/15 14:17:3

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 26 sierpnia 2012 - 11:22

Błąd gdy kierujemy się w podejściu do życia w danej chwili tym co jest modne. Gdy dla kogoś najważniejsze jest zdrowie to będzie dbał o nie całe życie, odpowiednio się odżywiał, ubierał do warunków klimatycznych. A nie w momencie gdy zachoruje (jak wyzdrowieje to znowu niektórzy wracają do złych nawyków) albo bo jest moda na zdrowe odżywianie. Właśnie przez takich ludzi człowiek, który dba o zdrowie i ma problemy zdrowotne z powodów uwarunkowań genetycznych ma problemy, bo ludzie i lekarze nie wierzą, że taka osoba ma problem zdrowotny, tylko zrzuca to na jakieś nałogi lub złe nawyki. I jak wtedy się nie wściec na takich ludzi. Ile można, co za dużo to nie zdrowo.

napisał: yourtutor 2010/12/17 08:19:57

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
關於Bizonrails 5 października 2018 - 10:57

關鍵字廣告

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się