Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

Macierzyństwo: reaktywacja

written by Manufaktura Radości 12 lutego 2012
Macierzyństwo: reaktywacja
Akcja „Macierzyństwo bez lukru”, w
której z wielką przyjemnością wzięłam udział ma już rok. Przy okazji tej
rocznicy udało się nam przypuścić szturm medialny: w sobotę w TVN, dziś
w TVP, a w najbliższy wtorek Dorota Smoleń zaprasza jeszcze na reportaż
w „Uwadze”  w TVN o  godz. 19:30.  Przy okazji dzisiejszej emisji „
Kawy czy herbaty”, w której gościłam z  Dorotą  i  Magdą
, zastanawiałam się nad tym czym właściwie jest macierzyństwo i
dlaczego tak ważne jest aby mówić o nim bez patyny, bez owijania w
bawełnę, bez niepotrzebnego patosu. Ponieważ w programie zabrakło
miejsca na dłuższą dyskusję, napiszę o tym tutaj.
Współczesny obraz macierzyństwa to dwa
zupełnie przeciwstawne i zwalczające się fronty. Po pierwsze mamy
macierzyństwo słodkie i zmiękczone; obleczone medialną pajęczyną różu,
króliczków, uśmieszków i westchnień nad cudownością tego okresu. W tym
obrazie wszystko jest proste i oczywiste: mama zawsze daje radę,
instynkt wszystko załatwia, a dzieci wynagradzają wszystkie trudy jednym
bezzębnym uśmiechem. Drugi obraz: ten który właściwie niedawno zaczął
wychodzić z  matczynego „podziemia” to wizja bezustannego trudu,
cierpienia, poświęceń i rezygnacji z siebie, aż do swoistej „śmierci”
własnego Ja – o której pisze Rachel Cusk. Tymczasem prawda jak to ma w
zwyczaju nie jest jednoznaczna, brzydzi się podziałami na czarne i
białe, wachluje naszym życiem jak kolorowa chorągiewka i ustawia się
gdzieś po środku.
Macierzyństwo nie jest ani różowe, ani
czarne, nie jest blade, ani czerwone od gorączki, macierzyństwo jest
fajne, rozwijające, kreatywne i dobre –  ale trzeba napisać z całą
stanowczością, że bywa  także bardzo ciężkie, dotkliwe i męczące.
Medialne mity na temat macierzyństwa i
presja jaką czują kobiety, które boją się mówić o swoich kłopotach i
zmęczeniu to poważny problem. Społeczna odpowiedź na matczyne smutki
jest jedna: sama chciała; wszystkie dawały radę, więc ona też da; to nic
wielkiego; zwykłe babskie histerie i wyolbrzymianie.  Tak jak pozbywamy
się ubocznych produktów przemiany materii, tak samo musimy od czasu do
czasu pozbyć się swojego zmęczenia, psychicznego trudu, który leży nam
na umyśle i sercu. Mówienie o tym, że bywa mi ciężko, trudno, nie jest
jednoznaczne z narzekaniem i użalaniem się nad swoim losem: jest objawem
pewnej psychicznej higieny i normalnej, ludzkiej troski o ekologię
swojego myślenia.
Kobiety były matkami od zawsze; ale to
wcale nie oznacza, że powinny wszystko wiedzieć, doskonale sobie radzić z
każdym obciążeniem i stać na straży mitu polskiej rodziny niczym posąg
ze spiżu. Czasy się zmieniły: wymogi wobec kobiet również. Dziś nie
wystarczy być idealną matką: trzeba jeszcze łączyć to z karierą,
nienaganną figurą; i czasem dla siebie. Tym, które powiedzą, że jest to
właściwie niemożliwe; oponentki odpowiedzą tonem nieznoszącym sprzeciwu,
że wszystko jest kwestią organizacji: i zaopiekowane dzieci i czysty
dom i czas na książkę i kino. Niestety w rzeczywistym świecie, każde
dziecko jest inne, każda matka także, a organizacja wali się na łeb, na
szyję, niczym wieża z klocków.
Macierzyństwo bez lukru to właśnie
obdarcie zasłony w pieski i księżniczki i pokazanie życia rodzinnego
takim jakie ono naprawdę jest. Bez narzekania, bez gorzkiej patyny
pretensji, ale też bez niepotrzebnego dosładzania; które spotyka się
zwyczajowo w tego typu publikacjach. Kto jeszcze nie czytał ten
powinien! Ze względu na samą Antologię i przede wszystkim ze względu
na małego Mikołaja, dla którego powstała. Bardzo polecam!

Szczegóły: http://macierzynstwo-bez-lukru.blogspot.com/

Macierzyństwo
1 komentarz
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Wszystko zaczyna się od Ciebie
następne posty
Sny

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Jawa czy sen ?

2 maja 2013

Samo życie

14 lutego 2013

„Dzieci to radość czy harówka”

23 marca 2012

Po prostu żyj swoim życiem

29 maja 2012

Czerwcowe weekendy

22 czerwca 2014

Cztery tysiące poniedziałków

11 marca 2013

Nauczyć się… starzeć part. 4 -Czytać filozofów

28 listopada 2009

“Czerwony namiot”

11 maja 2010

Dzieci z krainy absurdu :)

27 października 2009

Z życzeniami:)

23 grudnia 2010

1 komentarz

貨量查詢 6 października 2018 - 17:38

網站分析

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się