Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

Sen o morzu

written by Manufaktura Radości 25 października 2011
Istnieje opowieść o młodzieńcu, który
urodził się w małej, oddalonej od świata wiosce i pewnej nocy miał sen o
morzu. Pytał o nie znajomych, rodziców, najstarszego mieszkańca wioski,
ale nikt nigdy o morzu nie słyszał, ani go nie widział. Młodzieniec
wiedziony tęsknotą za tym sennym zjawiskiem wyruszył wkrótce w świat,
zostawiając za sobą wszystko to co znał. Kiedy dotarł na rozstaje dróg,
wybrał jedną z czterech możliwych ścieżek i wkrótce dotarł do
szczęśliwego i dostatniego miasteczka, gdzie napotkał życzliwych i
pogodnych ludzi, którzy przekonali go aby z nimi pozostał.  Tak też
zrobił, ale po kilku jasnych jak wiosenny dzień latach, morze znów
pojawiło się w jego snach i wywabiło go na rozstajne drogi. Tym razem
wybrał inną ścieżkę i po paru dniach wędrówki dotarł do ogromnej
metropolii, która zachwyciła go gwarem, możliwościami, wciągnęła w swój
rozrywkowy wir, zaszumiała mu w głowie, tak że zapomniał po co tam
przyszedł. Marzenia mają twardą naturę – dlatego i tym razem po latach
pracy i zabawy, chłopak zatęsknił za sennym obrazem morza. O świcie
porzucił uśpione miasto i ruszył na rozstajne drogi. Kolejna ścieżka
wiodła przez lasy, wabiła dzikością i tajemnicą, aby po jakimś czasie
zaprowadzić do chatki na polanie, gdzie mieszkała samotna kobieta.
Chłopiec – czy raczej dojrzały już mężczyzna – najpierw chciał pozostać
tam tylko na noc, odpocząć po trudach wędrówki, ale kolejne dni
przychodziły jeden za drugim, zakochał się w kobiecie, poczuł się za nią
odpowiedzialny, narodziły się dzieci i tak pozostał w tym odludnym
miejscu na wiele spokojnych, szczęśliwych lat. U progu starości, która
przyszła jak zwykle bez uprzedzenia i niespodziewanie jak pierwszy mróz
co szroni jeszcze zielone liście; miał dawny sen o morzu. Pomyślał
wtedy, że jeśli go nie zobaczy, to zmarnuje swoje życie.  Pożegnał żonę,
ucałował dorosłe już dzieci i po raz kolejny wyruszył w świat. Wybrał
ostatnią możliwą ścieżkę, szedł długo i z każdym krokiem czuł się
bardziej zmęczony. Wreszcie po tygodniach znoju i wspinaczki, dotarł na
szczyt góry, a stamtąd zobaczył majaczący w oddali horyzont morza.
Ujrzał też swoją rodzinną wioskę,  pogodne miasteczko w którym mieszkał,
wielką metropolię, dom kobiety, którą pokochał; zobaczył też rozstajne
drogi i ścieżki, którymi podążał. Każda z nich prowadziła do morza –
 ale żadną z nich nie poszedł do końca.
Ile razy jesteśmy w życiu jak ten
chłopiec? Szukamy, wyruszamy w podróż, pragniemy zmienić swoje życie, a
potem nagle coś nas zatrzymuje w pół drogi; jakiś drobiazg, błyskotka,
czasem miłość, albo śmierć? A może to wcale nie chodzi o cel, ale o
drogę, którą do niego zmierzamy? Bo czy marzenia mają sens bez miłości,
bez radości, bez tego wszystkiego, co przydarza nam się po drodze?
Nie wiem… A Wy?
Inspiracja
5 komentarzy
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Wszyscy jesteśmy uwikłani
następne posty
Ciężar ponad miarę

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

W czarcim lustrze: rzeczywistość

14 kwietnia 2010

Burza a optymizm

4 czerwca 2010

Strach

13 grudnia 2010

Związki rozwiązki

16 listopada 2010

Brak witaminy “n”

16 marca 2012

Rozwój to znaczy szukać

21 stycznia 2014

Po prostu żyj swoim życiem

29 maja 2012

Skóra

22 lutego 2013

Wieczornie / Porannie

28 maja 2011

Ja wystarczy

9 lipca 2012

5 komentarzy

Anonimowy 1 września 2012 - 19:30

Skoro przez całe życie był szczęśliwy, choć stale się zatrzymywał na drodze do celu, to ok. Gorzej, gdy mamy marzenia, których nie realizujemy i to czyni nas zgorzkniałymi i nieszczęśliwymi.
Dla mnie droga zdecydowanie ważniejsza:)
Osiągnięcie celu to tylko moment, droga to całe życie:)

napisał: sowa_nie_sowa 2011/10/25 10:58:40

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 1 września 2012 - 19:30

I znów pozostaje mi się z Tobą zgodzić Sowo:))) Chyba właśnie tak, że nie zawsze dobrze na skróty.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 1 września 2012 - 19:31

Tak zgadzam się, że droga jest ważniejsza bo czasem bywa tak, że zdobywamy ten wymarzony cel i nagle nasze życie traci sens. Gdyby tak od razu dotarł do morza to być może nigdy nie zaznał by życia, które jednak było szczęśliwe. (eozynka.blogspot.com/)

napisał: Gość: , afjo10.neoplus.adsl.tpnet.pl 2011/10/28 22:44:44

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
2步 5 października 2018 - 16:05

不含油分的潔面卸妝水能迅速卸除彩妝和老舊角質,帶來清爽感覺,使肌膚柔滑晶瑩。

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
付款方法 6 października 2018 - 20:20

原生廣告

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się