Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Bez kategorii

Wakacje, Kreta i rybka w akwarium

written by Manufaktura Radości 5 czerwca 2011
Wakacje, Kreta i rybka w akwarium
Kreta –  tu śpieszą się tylko turyści. 

Nawet Bóg odpoczywał w niedzielę, więc wakacje i czas na oderwanie od codzienności to wcale nie luksus dostępny zamożnym, ale nieodzowny element codzienności. Pracujemy, spalamy się, wydatkujemy nasz potencjał energetyczny – i zapominamy czasem o tym, że długi wobec siebie także należy spłacać o czasie, bez niepotrzebnej zwłoki. Inaczej przyjdzie nam słono zapłacić odsetkami na naszym życiu i zdrowiu. Syndrom wypalenia dopada nie tylko przemęczonych biznesmenów, nie omija rutyniarzy, chodzących wiecznie tą samą drogą, czy matek żyjących w takt mantry codzienności.

Współczesne
wakacje nieco się zdegenerowały. Jak słusznie zauważa Wojciech
Eichelberger  – dzisiejszy człowiek odpoczywa i podróżuje jak rybka w
akwarium –  wiecznie we własnym sosie i środowisku.  Nawet na koniec
świata latamy klimatyzowanym samolotem, nocujemy w przypominającym
domowe standardy hotelu, bez względu na szerokość geograficzną jemy
takie same, angielskie śniadanie.  


Prawdziwy odpoczynek to coś więcej
niż ładne widoki, estetyczne miejsca i poprawne jedzenie.
 

Aby zresetować
mózg od codzienności i odpocząć naprawdę trzeba poczuć nowe wszystkimi
zmysłami. Nastawić się na słuchanie, wąchanie, czujność wobec otoczenia,
która pomiesza się z ciekawością: wreszcie otworzyć serce na uczucia i
ludzi, których przyjdzie nam spotkać.

Świat jest ok! 


Media
kreujące obraz świata jako miejsca niebezpiecznego i nieodgadnionego, w
którym trudno będzie nam sobie poradzić samodzielnie, napędzają nasz
strach i obawę przed samodzielnym podróżowaniem. Warto zdać sobie z tego
sprawę przed wyruszeniem w drogę. Świat – nawet ten egzotyczny – 
przeważnie jest miejscem przyjaznym turyście – wystarczy tylko mieć oczy
szeroko otwarte i zachować niezbędną wszędzie ostrożność. 

A jeśli
wolimy pojechać z biurem podróży?  Zorganizowana, masowa turystyka może
nam dostarczyć pozytywnych wrażeń. Trzeba tylko zejść z uczęszczanej
przez wszystkich ścieżki i poszukać własnych, oryginalnych doznań. 

Zgubić w uliczce gdzie suszy się pranie, a lokalni mieszkańcy siedzą na
schodach i kłócą się z sąsiadami.  A nade wszystko nie dać nabić się w
butelkę organizowanych od a do z pobytów, podczas których prawdziwe
życie  tylko miga w oknie autokaru jak migawka.

Tydzień na Krecie

Tydzień
na Krecie to za mało, żeby powiedzieć, że poznało się wyspę. Dlatego
napiszę, że zobaczyłam  tylko jej dwa oblicza. Przeciwstawne i różne,
jak dwie siostry –  aż trudno uwierzyć, że spokrewnione.

Pierwsze
oblicze to wybrzeże w okolicach Chanii – i same miasto. Piękne,
misterne, ale także tłoczne i pełne zamętu. Trudno tu znaleźć chwilę
spokoju. Aż strach pomyśleć co będzie tam za miesiąc kiedy sezonowi
goście napłyną jak ryby na tarło. Samo wybrzeże jest jak pocztówka
posklejana z patchworku. Zabałaganione, zabudowane bez planu, bez ładu
–  pełne hotelików, nastawionych na turystów tawern, sklepików z
ręcznikami, pocztówkami i piwem. Jeśli ktoś tylko to na Krecie widział
to wiele stracił.

Drugie
oblicze to góry, przez które jechaliśmy na turystyczną lagunę Krety –
Elafonissi.  Laguna jest bajkowa, lekka jak pianka na letnim cieście,
radosna i pocztówkowo piękna; ale góry, które trzeba pokonać to już inna
historia.
Elafonissi – bajkowa laguna

Prowadzą
tam dwie drogi –  szczerze polecam tę dłuższą. Zajmuje dwa razy tyle
czasu, ale dostarcza niezapomnianych wrażeń. Osioł zajrzy Wam do
samochodowego okna, kozy przydrepczą i spojrzą w oczy z nadzieją na
jakiś smakołyk – na przestrzeni wielu kilometrów górskiej, krętej drogi
nie spotkacie zupełnie nikogo.

Jechaliśmy
tak i podziwialiśmy przepaście, odmęty dzikiej zieleni –  górskie
wioski –  często opuszczone, zakopane w krajobrazie tak nierealnym i
pięknym, że zapierał dech w piersiach. Myślałam o ludziach, którzy w
nich żyli i żyją –  czasem mignęła w oknie jakaś twarz – starsze kobiety
w czerni na progu,  życie tak diametralnie różne od tego jakie znamy – 
że aż nierzeczywiste.

Tą
drugą Kretę zabrałam ze sobą  – pod powiekami –  bo na zdjęciach wyszła
spłaszczona i powleczona jakimś półprzezroczystym filtrem. Zupełnie
jakby duchy przeszłości, które stały w opuszczonych drzwiach domów,
zazdrośnie chciały zachować ją dla siebie. Jakby obawiały się, że
urealnione na zdjęciach przestaną istnieć jeszcze bardziej.  Kłaniam się
im aborygeńskim zwyczajem i dziękuję, że mogłam to wszystko zobaczyć.
Na targu w Chanii

Osioł zaglądał nam przez okno. Gdzieś w kreteńskich górach. 

Czy podróżując, naprawdę trzeba robić tak dużo? Czy nie wystarczy być? 

Droga  w górach. Naprawdę kręta. 

Akademia Dobrego ŻyciaPodróże
5 komentarzy
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Wieczornie / Porannie
następne posty
O słodyczy z łyżką dziegciu

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Codzienna twórczość

23 sierpnia 2011

Robótka

6 grudnia 2012

Związki rozwiązki

16 listopada 2010

Tylko od poniedziałku!

5 maja 2014

Home made with love

14 lipca 2013

Więc chodź, pomaluj mój świat..

21 listopada 2014

Zewnątrzsterowni

1 lutego 2013

Nie komplikuj

16 kwietnia 2014

Dlaczego warto głosować w konkursie na Blog Roku?

5 lutego 2015

Nauczyć się… starzeć part. 1

28 listopada 2009

5 komentarzy

Anonimowy 29 sierpnia 2012 - 13:41

Dzięki za przypomnienie wspomnień z Krety.
Byliśmy tam jeszcze jako rodzina dwuosobowa. 😉
Ciekawe, jak by tam było z dwulatkiem?
PS Piszę po razy n-ty, dziewczyno masz wielki talent do opisywania rzeczywistości – zewnętrznej i wewnętrznej! 🙂

napisał: mammasta 2011/06/09 11:18:19

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 29 sierpnia 2012 - 13:41

Z dwulatkiem pewnie inaczej ale na pewno tak samo fajnie:) byle nie w sezonie – mnie perspektywa tego co było w ilości 3 razy tyle ludzi przeraża aż włosy dęba staja:) że też niektorzy tak lubia:)
Co do Twoich komplementów to bardzo za nie dziękuję:) Twoje słowa są dla mnie bardzo ważne bo nie zawsze wierzę, że to co mam tu do powiedzenia jest aż tak dobre żeby się tym publicznie dzielić. Jak każdy czasem w siebie wątpię bardziej niż w innych:) Dlatego jesteś dla mnie jak zresztą kilka innych osób, które czytają i czasem się odezwą bezcenna 🙂 Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
醫學美容 Co2激光脫癦 5 października 2018 - 17:18

Ion Magnum 是一種最新的減脂儀器,可以快速燃燒掉你身體的脂肪 , 讓你不需要做大量的體育鍛煉 , 輕鬆方便的達到專業美體的效果。 效果: 通過將你體內的脂肪轉化成肌肉,輕鬆减掉你的體重和腰圍。25分鐘的理療比健身房幾個小時的運動效果還要好! 副作用/風險: 該設備已在美國食品藥品監督管理局注册,注册分類爲醫療器械I類,I類醫療器械就是指普通人使用安全性非常好且沒有任何風險的器械。 减脂過程: 减脂板會直接固定安放於你身體的目標减肥部位,通過特殊的信號,Ion Magnum會將該部位的脂肪燃燒轉化成肌肉。(注意:該設備與你在其他沙龍中瞭解的肌肉轉化設備是完全不同的。)療程: 要想取得而保持完美的效果,一個療程需要進行10次理療,每3-7天進行一次。維持理療可以每兩周進行一次。

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
貨品資料 6 października 2018 - 00:37

Google Adwords 關鍵字廣告

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
血糖堅測SMBG 6 października 2018 - 05:56

含多重植物性成分的卸妝油,能有效徹底卸除所有臉部彩妝,同時保濕,使用完肌膚清爽不黏膩。。

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się