“Życie jest jak wykres EKG. Kiedy wychodzisz na prostą, jest już za późno” – ten cytat z Olgi Kozierowskiej stanął u mnie na biurku jakiś czas temu i stoi do dziś. Jest tam, żeby przypominać, że z dobrymi rzeczami, z marzeniami, z małymi przyjemnościami i całą miłością, którą możemy sobie dać, nie ma co czekać do momentu, aż będzie tylko dobrze. Bo nie będzie. A jak będzie, to niczym w tym cytacie może już być za późno.
Nie wiem czy jest na tym świecie ktoś kto nie odkładał życia na później. Nie angażował się w życzeniowe myślenie o tym, że kiedyś tam będzie lepiej, że kiedy to coś zdarzy się i objawi to wtedy dopiero się zacznie.
Wiele osób – jakkolwiek naiwnie to brzmi, czeka na świat bez problemów. Chce Ci się z tego śmiać? Uważasz że to naiwne? Obróć lustro i sprawdź jak Ty żyjesz. Ja obracam własne i widzę, że nie raz i nie dwa, czekałam aż się poprawi, aż coś się zadzieje, a przecież to był mój czas, moja odpowiedzialność i nikt mi już go nie odda.
“Jesteśmy bardzo dobrzy w przygotowywaniu się do życia, ale nie jesteśmy dobrzy w przeżywaniu życia” – pisze Thich Nhat Hanh. Czekamy aż EKG codziennych dni zacznie przypominać jezioro, gdy jest flauta, a to wcale nie jest dobry stan. To moment na jeziorze, na morzu, kiedy kompletnie nie wieje. Nie popłyniesz.
W innych wypadkach, gdy wieje, czasem wieje za mocno, czasem za słabo, czasem wyrwie żagiel, czasem ukołysze do nudy – ale tak też wygląda życie.
Nie można czekać, aż się wyjdzie na prostą.

Nie czekaj z życiem
W życiu czekamy także z innych powodów. Najczęściej ze strachu, innym razem, może trochę szczegółowiej, z obawy przed ośmieszeniem się, przed porażką, przed wyborem drogi, którą nie trzeba było iść. Troszczymy się o nasze EKG – boimy skrajnych emocji, a przecież to że je przeżywamy, to że wykres idzie w górę i w dół w granicach rozsądnej skali, oznacza że żyjemy.
Nie czekaj na świat bez problemów, bez wychyleń wykresu, nie czekaj już aż ktoś naciśnie przycisk start.
Może to jest ten czas by podziękować sobie za to co było i zacząć żyć inaczej? Aby akceptować, że nigdy nie jest tylko dobrze i nie czekać z tym wszystkim co nas wzbogaca na mityczne kiedyś?
To moje postanowienie na “od teraz”.
A jakie jest Twoje?
*****

