Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Inspiracja

Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

15 marca 2026 1 komentarz
Inspiracja

Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

2 stycznia 2026 11 komentarzy
Inspiracja

Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

2 grudnia 2025 0 komentarz
Inspiracja

Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

28 listopada 2025 2 komentarze
Inspiracja

“Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

13 listopada 2025 0 komentarz
Życie

10 sposobów na zdrowe zamknięcie trudnego rozdziału w życiu

7 listopada 2025 0 komentarz
  • Psychologia

  • Inspiracja

  • Życie

Ostatnie wpisy

    InspiracjaŻycie

    Cycki zwykle wiszą, czyli mój głos rozsądku w sprawie sterczących piersi (i całej reszty też…)

    Nie wiem co nam się porobiło z głowami przez ostatnie lata, ale zaczynamy popadać w paranoję wyimaginowanej “idealności” naszych ciał. Wszystko co od tego “idealnie” odbiega, zaczyna być przedmiotem hejtu, a większość z nas zapomniało o tym jak wygląda “normalna” kobieta i swoje wizje na temat ciała, którego potrzebuje, albo które u innych ocenia, kreuje na podstawie obrazków obrobionych wcześniej w photoshopie.  Dokąd to nas zaprowadzi?

     

    Jakiś czas temu, jedna z blogerek (pluse size, ale to akurat bez większego znaczenia), pokazała się w kostiumie kąpielowym i wiele z jej czytelniczek ( tak, głównie panie), skonstatowało, że biust jej wisi, cycki ciągnie grawitacja, całość jest nieapetyczna, fuj i generalnie pokazywanie się “w tym stanie” zakrawa na obrazę dobrego smaku. Kto to w końcu widział, żeby piersi “wisiały”?! One mają sterczeć niczym dwie boje na plaży, a jeśli z różnych względów nie sterczą, to ubierz no się kobieto w golf, zoperuj i nie psuj innym dobrego humoru, wszak przecież każdy wie, że normalna kobieta tak wyglądać nie powinna.

    Problem za mało sterczących piesi, za bardzo stykających się ud, niewłaściwego pępka, brzucha, ramion i właściwie wszystkich części ciała, dotyczy kobiet od rozmiaru 32 do pluse size,  a tak naprawdę nie ma rozmiaru. Zmagają się z nimi wszystkie kobiety, które mniej lub bardziej odkrywają się w internecie, w życiu, i nawet te bardzo szczupłe, narażone są na hejty, krytykę i wymagania z kosmosu, jakby większość z nas naprawdę w życiu nie widziała normalnej, nagiej kobiety i nie miała świadomości, jak wygląda ludzkie ciało.

    Jak to się stało, że dziś musimy tłumaczyć się z tego, że piersi mają różny kształt i raczej rzadziej niż częściej przypominają dwie przyklejone do klatki piersiowej piłki o gabarytach grapefruita?? Z faktu iż rośnie nam owłosienie (nie tylko na głowie)? Kiedy u diabła “fuj” stało się to wszystko w co wyposażyła nas biologia i co jakiś cudem funkcjonowało całkiem sprawnie i bez większych obiekcji przez wieki istnienia rodzaju ludzkiego?  W końcu gdzie nas to do cholery zaprowadzi?

     

    Brazylia robi pupy i biusty

    W Brazylii, w której zamieszkuje szacunkowo około 3 % populacji świata, wykonuje się blisko 15 % wszystkich operacji plastycznych, które przeprowadza się na naszej planecie. Brazylia przegoniła w tej kwestii Stany Zjednoczone, które jak wiadomo są sporo większe i jakby nie patrzeć – bogatsze. W krajach Ameryki Łacińskiej, dziewczynki robią sobie operację powiększenia piersi na 15 urodziny, a wiele tych, które pragną robić karierę w biznesie powiązanym z ciałem ( modelki, aktorki, luksusowe call girl) , w wieku 20 lat ma za sobą już kilka, kilkanaście poważnych, chirurgicznych zabiegów.

    Oprócz licencjonowanych, tradycyjnych klinik, funkcjonuje ogromna szara strefa, gdzie zabiegi wykonuje się w warunkach urągających wszelkim standardom, ale nawet w tych luksusowych klinikach brakuje nieraz nie tyle sterylności, co zdrowego rozsądku. Kilka operacji biustu? Proszę bardzo. Żel podnoszący pośladki w ilości 20 razy norma? Ok! Od tego kobiety również umierają, a wiele z nich ogromnie cierpi, nie mówiąc już o pospolitych komplikacjach, których większość w ogóle nie bierze pod uwagę.

    Ta “moda” na ciało, które ktoś wykreował  i które NIE MA NIC WSPÓLNEGO z naturalnym wyglądem człowieka, jest warta miliardy dolarów i prowadzi nas jako ludzkość gdzieś na totalne manowce. Drugą Brazylią pewnie nie będziemy, ale czy nie idziemy w tym kierunku?

    Czy operacje plastyczne są złe?

    Czy więc operacje plastyczne, te wszystkie korekty nosów, biustów, pośladków i całej reszty są złe? Oczywiście, że nie. Byłabym ostatnią osobą, która poszłaby za tym stwierdzeniem, bo chirurgia plastyczna to także pomoc osobom, które z różnych względów cierpią z powodu defektów swojego wyglądu, mają blizny po wypadkach, czy których ciała zostały oszpecone np. na skutek choroby, odbierając pewność siebie i dobre samopoczucie. Wszystko jest dla ludzi i nie ma sensu tego demonizować.

    Jest jednak cienka granica pomiędzy poprawianiem się, dążeniem do doskonałości, a ślepym podążaniem za jedynie słusznym, wykreowanym przez media wizerunkiem kobiety o wąskiej talii, długich nogach i dużym sterczącym biuście, która niczym w jakiejś komputerowej grze, nie starzeje się, nie zmienia, nie traci atrybutów młodości i pozostaje na zawsze jeśli nie taka sama, to przynajmniej prawie.

    Zanim zdecydujesz się na poważną medyczną korektę, zastanów się po co naprawdę to robisz? Co stoi za marzeniami o idealnym biuście?

    Jedna z bohaterek telewizyjnego programu o metamorfozach na to pytanie odpowiada: “Chciałabym być szczęśliwa.” Cóż, nowe cycki, gdy już zejdzie opuchlizna i ustanie ból pewnie dają wiele radości i poprawiają samopoczucie, ale nad tym czy dadzą Ci szczęście, jednak bym się poważnie zastanowiła.

    Szukamy szczęścia od dupy strony i potem dziwimy się, że go nie mamy. Na serio uważacie, że tędy droga?

     

    Czy musimy być idealne?

    I czy wreszcie nie same to sobie robimy? Te wymagania z kosmosu, te oczekiwania wobec siebie i innych? To już dawno zrobiło się chore i z przykrością patrzę na to, jak kolejne pokolenie kobiet dorasta w tym wzorcu. Czy wiecie skąd się wzięła moda na duże, przerysowane, sterczące piersi? Zapoczątkowały ją i rozpropagowały na świecie głównie aktorki filmów porno. A świat jak głupi, podchwycił to i dziś niczym idiota zrobił sobie z tego wzorzec piękna.

    Czy to nie zakrawa na jakieś szaleństwo?

    Patrzę na nas, Polki i widzę piękne, zadbane kobiety. Niestety widzę też morze kompleksów i nadęcia, krytykanctwo i totalnie toksyczne ocenianie się nawzajem, mówienie źle o innych kobietach, nie tylko w internecie. W ostatni weekend przypadkiem podsłuchałam dwie panie w autobusie z lotniska:  patrz na tą, o Boże! Jak ona wygląda! Z trudem powstrzymałam się od tego, aby nie odwrócić się i nie zapytać co to je u cholery obchodzi?!

    Mieszkacie za granicą? Wyjeżdżacie na wakacje? Popatrzcie na młode i starsze Niemki, na Angielki, na Francuzki, wcale nie tak idealne jak mogłoby się wydawać. Zobaczcie ich luz w bikini. Ich rozstępy, których jakoś się nie wstydzą. Ich brzuszki, których nie wciągają nerwowo i nie zakrywają ręcznikiem. Zobaczcie paznokcie bez lakieru do paznokci, brak makijażu, luz i spokój, a wreszcie grację, którą ma ich nieidealne, ale wyluzowane ciało.

    A potem przyjrzyjcie się sobie, rodaczkom. Naszemu wiecznemu “nie dosyć”. Naszej manierze oceniania wszystkiego i wszystkich. Po co to robimy?

    Może sytuacja zmieni się i odwróci, kiedy jak pisała moja koleżanka Magda, kobiety przestaną być dla siebie takimi pizdami?  

    Może wtedy nie będziemy oceniać się na podstawie centymetrów w cyckach, udach czy biodrach, a na podstawie tego jakimi ludźmi jesteśmy? Może wreszcie zacznie nam wisieć co komu wisi i będzie nas stać na szczery komplement, albo przynajmniej zamknięcie ust, skoro niczego konstruktywnego nie mamy do powiedzenia?

    Bo wierzcie mi, albo nie, ale większość normalnych facetów wcale nie marzy o nadmuchanej lalce z biustem większym od głowy i z ciałem, które prezentuje się niczym wzorzec z kolorowego magazynu. A jeśli takich spotkacie, wyślijcie ich proszę do diabła. Nic do waszego życia nie wniosą, a już na pewno nie to, czego Wam najbardziej trzeba.

    Ciało nie musi być idealne aby kochać i być kochane. Jeśli braków, które mamy w środku nie wypełnimy miłością, niestety nie zapełni ich żaden silikon.

    __________________________________________________

    A o ciele i o miłości do niego możesz poczytać w moim e-booku:

     

     

    17 maja 2018 8 komentarzy
    16 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • PsychologiaŻycie

    13 rzeczy, o których dobrze pamiętać, gdy jest źle

    14 maja 2018

    Nieraz jest dobrze, a nieraz źle i bunt przeciwko temu stanowi rzeczy jest tak samo bezowocny jak zawracanie kijem Wisły. Po prostu życie takie jest. Nigdy nie będzie tylko dobrze.…

    Czytaj więcej
    15 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Inspiracja

    Nadeszła wiekopomna chwila! OTO jest nowa Manufaktura Radości!

    12 maja 2018

    Stało się! Zapowiadane przeze mnie zmiany stały się faktem. Wracam z nową, mocno odświeżoną wersją bloga i z solenną obietnicą pisania dla Was dwa razy w tygodniu. A tymczasem: kawa,…

    Czytaj więcej
    12 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Inspiracja

    New is coming! – już wkrótce nowa Manufaktura!

    18 kwietnia 2018

    Ach jak ten czas leci! Jeszcze chwilę temu śnieg leżał na ziemi, a ja przyszywałam górny guzik u płaszcza bo wiało, a dziś zakładam baleriny na gołe nogi i z…

    Czytaj więcej
    1 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Psychologia

    Jeśli myślisz, że wszystko jest cudzą winą…

    21 marca 2018

    “Jeśli myślisz, że wszystko jest cudzą winą, będziesz bardzo cierpiał”- powiedział podobno Dalajlama i w jednym zdaniu zamknął to, co normalnie niczym w kuli na zdjęciu, potrzebuje ogromnej przestrzeni i…

    Czytaj więcej
    2 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Inspiracja

    7 piosenek na pocieszenie – popłacz sobie i ruszaj dalej!

    25 lutego 2018

    Kiedy jestem w emocjonalnej rozsypce, albo zwyczajnie zmęczona i rozedrgana, to wracam do muzyki. Podobno tylko on jest w stanie zaangażować wszystkie nasze zmysły. Posłucham, pośpiewam pod nosem, popłaczę, a…

    Czytaj więcej
    1 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Psychologia

    Kocham siebie, nie przeszkadzać!

    20 lutego 2018

    Dziś krótko i treściwie: o kompleksach i o kochaniu siebie. Co nam stoi na drodze i jak przeszkadzaczom powiedzieć NIE?!   Miłość do siebie to temat z gatunku ever green…

    Czytaj więcej
    1 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Psychologia

    Ciągle za mało – o dojeżdżaniu… SIEBIE i o tym jak z tym skończyć?

    1 lutego 2018

    Już dawno zauważyłam, że największe wymagania w życiu, mam sama do siebie. Wielu z nas tak ma. To droga ku doskonaleniu się, ale  ma też pułapki. Jeśli wierzymy, że ciągle…

    Czytaj więcej
    1 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Inspiracja

    Jutro może być lepsze

    16 stycznia 2018

    Kiedy piszę te słowa, za oknem pada śnieg. Jasność przebija przez ciemność i świat, który jeszcze 2 godziny temu wyglądał jak żywcem wyjęty z filmu przykrytego szarym filtrem, teraz nabiera…

    Czytaj więcej
    3 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Psychologia

    Higiena psychiczna – czyli jak żyć i nie zwariować?!

    10 stycznia 2018

    Higiena psychiczna jest tak samo ważna jak ta fizyczna –  a niestety nikt jej nas nie uczy. O ile każdy dzieciak wie, że nie powinno się iść spać bez mycia…

    Czytaj więcej
    2 Facebook Twitter Google + Pinterest
Wczytaj więcej postów

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się