Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Inspiracja

Rumunia – czy warto? Podróż, informacje praktyczne, wrażenia bardzo subiektywne!

written by Manufaktura Radości 9 sierpnia 2022
Rumunia –  czy warto? Podróż, informacje praktyczne, wrażenia bardzo subiektywne!

Rumunia, co by o niej nie mówić, nie jest z pewnością oczywistym kierunkiem. Ciągle traktowana jest jako kraj co najwyżej przejazdowy, mało znana, owiana tajemnicami i uważana za niebezpieczną. Prawda o Rumunii jest jednak zupełnie inna, a wszystkie te przekonania można między bajki (o wampirach;) włożyć. Odpowiedź na tytułowe pytanie o to, czy warto jechać do Rumunii jest jak najbardziej twierdząca, a ja z pewnością chętnie tam wrócę. Póki co jednak zapraszam Was na wycieczkę w wyjątkowe zakątki tego kraju!

 

Rumunię kojarzyłam właściwie tylko z historycznymi opowieściami, z przekonaniami o niebezpiecznych i kiepskich drogach, a także z legendami o wampirach. Niewiele wiedziałam o jej historycznym dziedzictwie, o miastach i miasteczkach rozsianych po wcale nie małym kraju, którego nie było szans przejechać przez ponad tydzień naszego pobytu. Chciałabym tam wrócić i pobyć “w jednym kawałku”, miejsce po miejscu, bez żalu, że czas goni, że jeszcze tyle zostało do zobaczenia… Wczuć się w klimat, nie spieszyć, nie mieć poczucia, że coś stracę. W końcu w podróżowaniu  najbardziej cenię niespieszność, bycie i czucie. Tego mi tutaj trochę brakło, ale przecież to nie wina Rumunii!

 

Rumunia –  parę informacji praktycznych

To oczywiście nie będzie przewodnik, ale garść informacji praktycznych warto przekazać. Po pierwsze dojazd. Ja byłam w Rumunii autem i najsensowniejsza trasa wiedzie przez Węgry, spokojnie można się zatrzymać w Budapeszcie, który ja osobiście uwielbiam i któremu jeśli tylko znajdę czas, poświęcę osobny wpis. Budapeszt ma wszystko co potrzebne do 1-2 dniowego postoju, a nawet o wiele więcej.

Naszym pierwszym przystankiem w Rumunii była Timisoara, do której z Budapesztu jest stosunkowo niedaleko, maksymalnie pół dnia jazdy.

Kolejnym miastem na naszej liście był Sybin, który zachwycił mnie już absolutnie autentyczną i świetnie zachowaną architekturą i klimatem.

To co rzuciło się mi w oczy właściwie od pierwszej chwili, to kolor; ten obecny w detalach, czasem w całych elewacjach, czasami wyblakły, a czasem bardzo intensywny. Drugą rzeczą był kontrast między tym co zniszczone, odchodzące już z pewnością w przeszłość, a tym co odrestaurowane i zatrzymane jeszcze na chwilę.

Rumunia jest w tym konsekwentna. Tu stare wcale nie miesza się z nowym. Tu stare jest bardzo stare i często liczy kilkaset lat. Takich miast i miasteczek, z architekturą konsekwentnie zachowaną nie od dziesięcioleci, ale od wieków, już naprawdę trudno szukać w Europie.

Zanim przejdziemy dalej jeszcze parę słów o noclegach i drogach. Tych ostatnich odrobinę się bałam, zwłaszcza że opinie o rumuńskich drogach możliwe do znalezienia w internecie były jednoznaczenie negatywne. To jednak wcale się nie sprawdziło. Drogi są przyzwoite, kierowcy wcale nie jeżdżą gorzej niż u nas, a przemierzając blisko 2000 kilometrów w Rumunii nie mieliśmy ani jednej sytuacji,  o której mogłabym napisać jako o nieprzyjemnej.

Noclegi w Rumunii to kolejny temat: i tu jedna istotna informacja –  nie jest specjalnie tanio, chociaż można znaleźć je w bardzo różnym budżecie. Standardowo warto przyjąć, że koszt noclegu za dwie osoby na dobę wyniesie minimum 250 zł. Odrobinę lepszy standard to koszt przeważnie około 300-350 zł za dobę.

 

 

Rumunia – Trasa Transfogarska, góry i niezapomniane wrażenia

Największe chyba wrażenie w Rumunii wywarła na mnie trasa Transogarska, uważana za jedną z najbardziej malowniczych tras w Europie. Na zdjęciach wygląda niesamowicie, a na żywo chyba tylko lepiej. Z praktycznych wskazówek: nie należy się bardzo obawiać przejazdu, chociaż faktycznie serpentyny mogą przyprawić o ból głowy. Trasa jest stosunkowa szeroka i nie miałam tutaj obaw o to, że jazda jest specjalnie niebezpieczna. Nie jedziemy jednym kołem nad przepaścią, chociaż widoki mogłyby to sugerować.

Trasa przez góry jest absolutnie oszałamiająca.

Drogę zbudowano w latach siedemdziesiątych, a w  czasie jej budowy użyto podobno nawet ponad 6 mln kilogramów dynamitu. Budowa drogi w tym miejscu pochłonęła według oficjalnych informacji życie kilkudziesięciu żołnierzy – nieoficjalnie mówi się, że te liczby były o wiele większe. Był to projekt ogromnie skomplikowany, zwłaszcza że droga wymyślona z powodów politycznych przez Nicolae Ceaușescu powstała na miejscu dawnych szlaków górskich i leśnych i naprawdę to widać.

Nie będę się tu rozpisywać, po prostu sami zobaczcie.

Jednym z niezwykłych elementów tej wycieczki było spotkanie niedźwiedzi. Żyje ich tutaj kilkakrotnie więcej niż w Polsce i podobno są stałym elementem podróży tą trasą. Oczywiście nie wolno wysiadać z auta ani tym bardziej karmić dzikich zwierząt. Ten moment kiedy matka z małym wyszła po prostu na drogę, a potem szła obok nas poboczem, zapamiętam do końca życia.

 

Co zobaczyć w Rumunii?

Tak naprawdę odwiedziłam kilka miasteczek, a conajmniej drugie tyle warto by zapisać na liście do zobaczenia. Te, w których byłam również zostawiły niedosyt. Przepiękny jest Braszów, który chciałabym odwiedzić kiedyś poza sezonem turystycznym i który powitał nas magicznym mieszkaniem naprzeciwko Synagogi, w którym mogłabym na dłużej pomieszkać.

Przejazdem byliśmy w klimatycznej Sighisoara, potem w Kluz Napoka, a na końcu w Oradea, która ze wszystkich miasteczek podobała mi się chyba najbardziej. Przejechaliśmy przez słynny z cygańskich pałaców Huedin.

O każdym z tych miejsc można by napisać osobno, ale z braku czasu i możliwości, napiszę Wam tylko: jeśli będziecie mieć okazję, odwiedźcie kiedyś Rumunię. To piękny, pełen magii kraj, jeszcze mało turystycznie obecny na mapie Europy. Myślę, że w ciągu 10-12 lat to się bardzo zmieni –  Rumunia jest mocno obecna w social mediach, powstają tam coraz piękniejsze i ciekawsze miejsca noclegowe, a ludzie szukają zakątków, których jeszcze nie odkryli, o których mało kto słyszał.

Warto tam pojechać zanim przez kraj zaczną przemierzać rzesze turystów, zanim szlaki będą zadeptane, a każde miejsce opisane z wszystkich stron.

Bardzo polecam!

 

A Ty gdzie byłaś, byłeś w tym roku? Jakie miejsce polecasz? Gdzie jeszcze warto Twoim zdaniem pojechać zanim stanie się to modne?

 

0 komentarz
1
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Jakie jest Twoje lekarstwo?
następne posty
Połącz kropki

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Dziennik Terapii – start przedsprzedaży! Wyjątkowy dziennik, stworzony...

3 kwietnia 2025

Niebo i piekło – opowieść na pierwszy noworoczny...

12 stycznia 2021

Dlaczego tyjesz, nie możesz schudnąć? Psychologiczne aspekty nadwagi...

9 stycznia 2023

Kruk – czyli opowieść o tym, że na...

3 grudnia 2024

Indiańska przypowieść o miłości – nie tylko na...

13 lutego 2019

Jesienne inspiracje. Dwa albumy, książka i … zapowiedź...

23 września 2020

37 sposobów jak polepszyć swoje życie bez wielkiego...

12 stycznia 2022

Jak zacząć biegać i mieć z tego radość?...

6 listopada 2015

Przyjemności późnej jesieni: oswój listopad!

10 listopada 2016

Ja to się światu udałam! Czyli jak być...

22 stycznia 2015

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025
  • 10 sposobów na zdrowe zamknięcie trudnego rozdziału w życiu

    7 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się