Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Inspiracja

Gdyby lata nie było… Podsumowanie wakacji i dużoooo zdjęć!

written by Manufaktura Radości 31 sierpnia 2015
Gdyby lata nie było… Podsumowanie wakacji i dużoooo zdjęć!

Gdyby lata nie było, byłabym uboższa o te setki wrażeń, które zbierałam jak muszle na plaży. Moja skóra nie tuliłałaby się do słońca, a myśli nie brązowiały w cieniu. Gdyby nie lato, byłabym smutniejsza i mniej głodna jesiennych wrażeń. Nie czekałabym na więcej. A co Tobie dało to lato? 

 

Słowa mam jeszcze leniwe od upału, więc wyjątkowo niech mówią obrazy. Słowa zostawmy na chłody, wtedy nas ukołyszą i utulą. Ale na to jeszcze czas. Sporo czasu. Bo to lato zostanie z nami jeszcze przez chwile. Jeśli nie w pogodzie za oknem to w głowie, która ciągle jeszcze pełna letniej beztroski. 

Tego lata Amelka skończyła 5 lat. Więcej o tych naszych wspólnych
miesiącach i latach TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

O podróżach i wrażeniach czytaj TUTAJ.

 

 

 

 

“Pytanie na śniadanie” ze mną i Jackiem Santorskim, do zobaczenia TU.
Na zdjęciu jestem razem z bardzo sympatyczną Marzeną Rogalską.

 

 

 

 

 

Nawet jeśli Wam żal tego lata, które pomału odpływa, to pamiętajcie, że to co w nim najlepsze i tak zostanie w nas, w środku 🙂

Dobrego września! Podzielcie się ze mną swoim latem 🙂

 

 

CodziennePodróże
4 komentarze
0
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Matko, nie bądź męczennicą!
następne posty
Wampiry emocjonalne, energetyczne, toksyczne relacje i jak się z nich wyplątać?

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Rumunia – czy warto? Podróż, informacje praktyczne, wrażenia...

9 sierpnia 2022

Co NAPRAWDĘ Steve Jobs wiedział o życiu (a...

18 września 2015

Odpoczynek wojownika – jak o siebie zadbać?

29 maja 2018

Syndrom oszusta – jak się przestać bać i...

9 lutego 2019

“Manufaktura w czasach kryzysu” – nowa wersji książki...

27 maja 2020

Chciałabym, żeby ktoś mi powiedział, że… jestem lustrem....

18 lipca 2023

Nie mamy aż tyle czasu, żeby ciągle zajmować...

27 marca 2019

Dlaczego nie dostajesz w życiu tego, czego chcesz...

28 stycznia 2015

Czy Ty też (nie) lubisz Jakóbiaka?

24 lutego 2015

Dzień Życzliwości: Życzliwość się opłaca! Po prostu!

20 listopada 2015

4 komentarze

gepardowapisze 1 września 2015 - 08:00

Ważne jest by pstrykanie zdjęć nie przyćmiło radości z danej chwili tu i teraz, dziś prawie każdy pstryka zdjęcia czy to aparatem czy podręcznym smartfonem, pstryk,pstryk,pstryk, taka mania… czasem zaczyna mnie to irytować, aż wrzuciłam na luz i przez jakiś czas zrobiłam odwyk od pstrykania by nie popaść w taką manię. Umiar jest ważny. BARDZO lubię zdjęcia, oglądać, robić. Mam świadomość, że dziś pstryknięte zdjęcie będzie dobrym wspomnieniem za x lat. Najlepsze perełki idą do ramek by cieszyć wzrok pięknymi chwilami. Pozostałe, przechowywane i kopiowane w kilku miejscach (coby nie utracić) przydadzą się gdy dziecko pójdzie swoją drogą w świat, a ja będę miała czas by spokojnie zasiąść w wygodnym fotelu i wspominać do upadłego 😉 Wszystko dzięki zatrzymanym pięknym i ważnym chwilom w obiektywie:)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
il girasole 2 września 2015 - 10:57

Co do podsumowania wakacji, to miałam podzielić się relacją jak wrócę z Camino de Santiago, więc piszę! Warto iść i szczerze polecam każdemu, ale nie to komercyjne Camino, a takie prawdziwe, czyli przejść więcej niż wymagane 100 km, tylko po to żeby otrzymać Compostelę. Ze względu na ograniczoną ilość urlopu przeszłam tylko 500 km z Santander do Santiago, trasą Camino del Norte, ale mam nadzieję, że kiedyś uda się przejść całe z Irun po Finisterrę. Camino daje niesamowite doświadczenie bycia "tu i teraz" właściwie, poza zanlezieniem miejsca do spania, czegoś do jedzenia i szlaku, człowiek niczym się nie przejmuję, chyba, że ktoś ma skłonności do pęcherzy lub alergii na ugryzienia, ale i to jest do przejścia;) Na Camino najlepiej wybrać się jest samemu, maksymalnie w dwójkę, pozwala to na otwarcie się na nowych ludzi i zawarcie głębokich znajomości. Gdzieś po tygodniu wędrowania utworzyła nam się grupka ok 10 osób, z którymi spotykaliśmy się w albergue-ach (schroniska dla pielgrzymów) gdzie wspólnie gotowaliśmy i spędzaliśmy wieczory. Widoki na Camino del Norte są boskie, morze, klify, zieleń, góry… pola z mnóstwem krów, opuszczone domostwa i ogromna cisza i spokój. Umysł człowieka odpoczywa w każdej chwili, mimo iż czasem droga jest wymagająca, szczególnie podczas zejść, to te wszystkie fizyczne bóle są do przeżycia;) . Samo Santiago nie zrobiło na mnie większego wrażenia jednak uściśnięcie figury św. Jakuba i rozhuśtane ogromne Botafumeiro podczas Mszy, było dopełnieniem całej Drogi. Zdjęcia z Camino nawet w połowie nie oddają tego, co zobaczyłam, ani przeżyłam, jednak lubię je oglądać, są jakąś siłą napędową na szare dni… i na drodze do zmiany. Pozdrawiam słonecznie, Ola

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 2 września 2015 - 11:09

oo cudnie! dziękuję!!! Mam nadzieję, że kiedyś się wybiorę 🙂

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
stores that sale ferragamo belts 25 września 2018 - 19:22

Hey! Would you mind if I share your blog with my myspace group? There’s a lot of people that I think would really enjoy your content. Please let me know. Thank you

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się