Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Życie

Supermenki z przepukliną

written by Manufaktura Radości 6 lipca 2015
Supermenki z przepukliną

 Jedna ze ślepych uliczek feminizmu, prowadzi do ściany, na której napisano, że kobieta może wszystko. To w gruncie rzeczy prawda, ale jest i “ALE”. To przekonanie zamiast dawać nam więcej wolności, czasem prowadzi w miejsce, w którym wszystko ląduje na naszej głowie i zamiast lepiej, mamy jeszcze gorzej. Czy naprawdę zawsze warto?

Niedziela popołudnie, upał leje się z nieba, a w pociągu … popsuta klimatyzacja. Dwie panie, na oko koło 40 przeciskają się do przedziału, ocierają pot z czoła, a potem próbują ulokować ciężkie walizki na górnej półce.
 – Can i help you?  – pyta młody człowiek siedzący naprzeciwko mnie, ale panie  nadal bez słowa mocują się z walizką.
– Może pomogę?  – lituje się biznesmen w markowym garniturze.  – Nie, jakoś może sobie dam radę – odpowiada jedna z kobiet.
Za chwilę walizka prawie ląduje na naszych głowach, a bez pomocy ani rusz.
To prawda, możemy prawie wszystko, ale nie zawsze warto się przy tym upierać. Potrzebujemy siebie nawzajem i prosić o pomoc to nie grzech, ani objaw słabości. Cudownie, że ktoś jeszcze chce pomagać.

 Pułapki “dam radę”

“Umiesz liczyć, licz na siebie” – mówi przysłowie, które nie pierwszy już raz, niekoniecznie jest mądrością narodu. I my tak na siebie liczymy, aż bywa, że lądujemy w jakimś dziwnym miejscu, z dziwnymi ludźmi, obarczone obowiązkami, których mamy serdecznie dosyć i z poczuciem odpowiedzialności za świat, które zwaliłoby z nóg nie jednego, ale z 10 strongmenów.
A czy Ty, kiedykolwiek robisz coś tylko dla przyjemności? Rysunek: za Rana Waxman

Niestety popkultura jeszcze utwierdza nas w takich przekonaniach. Ostatnia reklama jednego z dezodorantów, w którym piękna, wymuskana kobieta daje radę i pracy i obowiązkom domowym, opiece nad dziećmi, wygląda jak milion dolarów kołysząc się na seksownych obcasach i jeszcze wspiera i podnosi z łopatek biednego, słabego mężczyznę, który ledwo żyje, to właśnie ten chory nurt, mówiący, że cokolwiek by na Ciebie życie nie zrzuciło to Ty Kobieto i tak DASZ RADĘ. Masz dać! Choćby się waliło i paliło.

Sprawa jest bardziej uniwersalna niżby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać, bo faceci, dziś też ciągle czują, że muszą DAĆ RADĘ. I w pracy i w łóżku, na korcie tenisowym czy na siłowni.

Jeśli nie dajesz, jesteś słaby. A słabych nikt nie lubi. Tylko czy do dobrego życia naprawdę potrzebujemy tych wszystkich supermenów i supermenek? Czy musimy tacy być? 


Nie opłaca się być za silnym

Dlaczego? Bo każdego w końcu dopadnie słabość. W grupie osób chorujących na depresję i cierpiących na inne, poważne zaburzenia psychiczne, są właśnie te, które zawsze, za wszelką cenę usiłują “dawać radę”. Nie proszą o pomoc, nie szukają jej, duszą w sobie własny ból.

Jesteś zmęczona? Odpocznij!!!
Rysunek: MATKA PO GODZINACH. 

Wśród kobiet, które padają wieczorem na twarz, na wypolerowaną podłogę, nie mając siły ani czasu na to, żeby naprawdę o sobie pomyśleć, są właśnie te siłaczki, które zawsze mówią, że sobie poradzą i nie będą nikogo o nic prosić.

Wśród mężczyzn z zawałami i wrzodami żołądka, próżno szukać asertywnych typów, którzy powiedzą: “wiesz, lubię tę robotę, zależy mi na niej, ale nie dam rady pracować po 14 godzin dziennie, bo nie mam na to ani siły ani ochoty”.

Kobiety bardzo często mówią, że muszą być NADODPOWIEDZIALNE, bo nie mają innego wyjścia. Rzecz jednak w tym, że udając siłaczkę gdy w środku mała dziewczynka łka i prosi o chwilę wytchnienia ściągają na siebie jeszcze więcej obciążeń.

Siła za wszelką cenę kosztuje po niewczasie bardzo drogo.

Bądź wystarczająco dobra i wymagaj tego od innych

I to naprawdę wystarczy. Nie wyręczaj całego świata, nie szarp się bez sensu. My kobiety, niezwykle często wpadamy w pułapkę “zrobię to lepiej” i w ten sposób kastrujemy naszych mężów, partnerów i przyjaciół. Później wszystko robimy za nich, a same ledwo dyszymy od nadmiaru obowiązków.

Często naprawdę nie potrzebujemy żadnego IDEALNIE, a wystarczy nam w zupełności WYSTARCZAJĄCO DOBRZE. 

Wszyscy mamy chwile mocy i słabości. Potrzebujemy wiedzieć, że możemy sobie pozwolić i na jedne i na drugie. W słabości czerpać siłę z tego, że ktoś nas wspiera, a w momentach mocy przenosić góry, których w innych okolicznościach nie poruszyłybyśmy nawet o milimetr.

O pomoc trzeba prosić. Tak, czasem nam odmówią. Tak, czasem ludzie będą dla nas nieżyczliwi, oceniający. Ale jeśli nie poprosisz, nie przekonasz się. Przeważnie, prośby o wsparcie spotkają się z serdecznym wysłuchaniem.  Nie zapytasz, nie dostaniesz. A szarpiąc się sama, co najwyżej nabawisz się mentalnej przepukliny.

Czy bycie SUPERWOMEN naprawdę Ci się opłaca? Czy naprawdę MUSISZ WSZYSTKO?

Akademia Dobrego Życia
20 komentarzy
2
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Wakacje! Pół roku znów za nami: PODSUMOWANIE (dużo zdjęć) !
następne posty
Jesteś w dołku? Przestań kopać (się)!

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

Nadzieja umiera ostatnia. Jeśli jej nie ma, to...

11 grudnia 2015

Odejść znaczy zwyciężyć.. i uratować życie.

20 maja 2016

A czy Ty umiesz dawać?

11 lutego 2015

8 najbardziej unieszczęśliwiających nawyków i o tym jak...

29 stycznia 2016

Lepiej nie mów nic – czyli o tym,...

29 sierpnia 2016

Powrót “Bajek o życiu” – o książce, spełnionych...

12 kwietnia 2019

Kobiety, które się starają, mężczyźni, którym jest wszystko...

10 czerwca 2018

Światowy Indeks Szczęścia – czemu Polacy są nieszczęśliwi?

10 czerwca 2015

Czasem słońce, czasem deszcz. Nie zakłamujmy życia!

18 listopada 2016

5 rzeczy, które każda kobieta WIEDZIEĆ POWINNA! (nie...

8 marca 2019

20 komentarzy

Pani Od Kotów 6 lipca 2015 - 14:47

Co do przykładu z walizką – to, że ktoś pomaga, to nie kwestia żadnych stereotypów płciowych, ale tego, że tamten człowiek jest akurat wyższy i silniejszy. Ludzie mają do różnych rzeczy predyspozycje i uprzejmością jest pomagać innym w drobiazgach bez względu na płeć. Akurat tak wychodzi, że w tej kwestii najczęściej to mężczyźni są lepsi. Ale kiedy zobaczę mężczyznę obładowanego torbami i pudłami, a sama mam wolne ręce, to mu przytrzymam drzwi. Ot, naturalny odruch. Chociaż nieraz rozmawiamy ze znajomymi pod wpływem jakiegoś wydarzenia lub wypowiedzi o równości, społecznej solidarności i sprawiedliwości, to kiedy gdzieś jedziemy proszę kolegów o pomoc w umieszczeniu walizki na półce, bo jestem mała i słaba, nie chcę upuścić jej i zrobić komuś krzywdy, ani nie będę się unosić urojonym honorem i zastawiać przejścia, bo nie poproszę. Co mam nie poprosić o pomoc? Prosimy nawzajem, gdy czegoś potrzebujemy, pomagamy sobie w tym, w czym ktoś jest lepszy i robimy co jest to zrobienia, kiedy mamy akurat więcej czasu niż pozostali. I nawzajem objaśniamy sobie świat z różnych punktów widzenia. Tłumaczę, że feminizm jest potrzebny i kobietom i mężczyzną, no chyba że ktoś bardzo lubi być nieokazującym uczuć macho i potrafi sam wszystko naprawić, zamiast wzywać fachowców (bo tym, co wolą gotować z dziećmi niż naprawiać samochód szowinizm życia nie ułatwia), ale za to najczęściej sama przygotowuję jedzenie na spotkania. Bo lubię, więc to żaden problem. Jedna znajoma prasuje partnerowi koszule, inna głośno podkreśla, że nie chce mieć dzieci i że fajnie, że można kupić gotowe jedzenie. I co? I nic. O to przecież chodzi, żeby mieć wolność wyboru, jak chcemy żyć i kim być, i żeby nikt tego wyboru nie oceniał, dopóki nie dzieje się krzywda osobom trzecim. Bo w pierwszej kolejności każda i każdy z nas jest po prostu człowiekiem, z pasjami, marzeniami, przekonaniami, nadziejami, tym co lubi i czego nie.

Wydaje mi się, że Twój tekst równie dobrze pasuje do obu płci, Facetom wychowanym w stereotypach chyba trudniej prosić o pomoc i przyznać, że nie dają rady, niż kobietom, które świeżo wyzwolone ze stereotypów odbijają się od nich tak mocno, że grozi im wpadnięcie w kolejne,

A ja patrząc na ostatni obrazek myślę sobie, że właśnie za dużo leżę. Czas wstać.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Pani Od Kotów 6 lipca 2015 - 14:51

Autopoprawka 🙂 Może słowo "lepsi" jest tu niefortunne, bo nikt nie jest lepszy ani gorszy za sprawą tego, jaki ciężar na jaką wysokość może podnieść.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 6 lipca 2015 - 14:52

Pani od Kotów,
dziękuję Ci za jak zwykle mądry komentarz. Tak, tak, tak.
No i życzę Ci wstawania, jeśli mogę jakoś podtrzymać, albo coś, to proś o pomoc 🙂 Jestem!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Pani Od Kotów 7 lipca 2015 - 14:43

Dziękuję. Teraz to już chyba tylko odwagi mi trzeba i umiejętności nie przejmowania się pierdołami, które wcale zresztą nie muszą mieć miejsca 🙂 No i worek gotówki na realizację jednego z pomysłów na siebie by się przydał, ale to już muszę załatwić sama. 🙂

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 6 lipca 2015 - 17:57

Pamiętam, jak (cytując z przekonaniem moją mamę) powiedziałam mojemu chłopakowi, że kobiety zawsze ponoszą ofiary. On wtedy odrzekł, że kobiety chcą robić z siebie ofiary. Boże drogi! Czemu ja się wtedy nad tym nie zastanowiłam tylko znowu skopiowałam wiernie moją mamę prezentując postawę urażonej.
A teraz uczę się tego, o czym pisze Gosia. A raczej oduczam tego, co wdrukowane latami.
Życzmy sobie owoców słodkicb tej nauki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 6 lipca 2015 - 19:07

Ostatnio jak pojechałam na basen, przebierałam się w szatni i stojąc przy szafce, 3 dziewczynki ok 8 lat podeszły do mnie i bez zawahania każda po kolei, zapytała czy pomogę jej założyć czepek na głowę 😀 Bardzo spodobała mi się ich spontaniczność i były bardzo wdzięczne 🙂 Jakoś tak czułam się im potrzebna, mimo, że to nie była jakaś wielka sprawa Chociaż wiem, że w tamtym momencie dla tych dziewczynek była.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Aurora 6 lipca 2015 - 19:34

Umieć dać sobie pomóc – to dziś wyczyn prawdziwie bohaterski 🙂

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Renata Davidson 6 lipca 2015 - 21:17

Te Panie, które padają wieczorem twarzą na wypolerowaną podłogę bardzo często uważają określenie "feministka" za obelgę. Ja też, tak jak Pani od kotów, usunęłabym słowo "feminizm" z tego kontekstu, bo artykuł akurat zupełnie nie o feminizmie a o ludzkiej nieufności, kompleksach i strachu przed niespełnieniem czyichś (czasem rzeczywistych, czasem nieuświadomionych a najczęściej wyimaginowanych) oczekiwań

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 7 lipca 2015 - 05:41

Renata,
z paniami pewnie tak, rzeczywiście feminizm wśród kobiet samych ma taką sobie opinię.. niestety.
Myślę, że to ma jednak wiele wspólnego z emancypacją. Np. w Skandynawii, która jest bardzo w tym nurcie, zniknęły, czy bardzo się zredukowały te wszystkie małe uprzejmości w stylu przepuszczanie w drzwiach czy pomagania w dźwiganiu ciężarów… bo mężczyźni nie chcą się narzucać kobietom, a kobiety przestały prosić. Czasem jest to po prostu źle widziane i nawet, traktowane jako podrywanie, narzucanie się itp. Stąd nawiązanie do feminizmu w leadzie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Pani Od Kotów 7 lipca 2015 - 14:41

Mi by nie chodziło o usunięcie w tym kontekście z wpisu, ale o odarcie z negatywów i przekonanie, że właśnie w pierwszej kolejności jesteśmy wszyscy po prostu ludźmi. To, że każda płeć i grupa jest uwikłana w jakieś oczekiwania i sama się plącze coraz bardziej, zamiast być sobą i robi co się da, a negatywny odbiór feminizmu to dwie różne sprawy. A co do przepuszczania w drzwiach itp., to lepiej z wdzięcznością przyjąć ten drobny gest niż sprawić komuś, kto chce dobrze, przykrość upartą odmową. Tak jak pisałam, w zamian jak nie tej osobie, to kolejnym, odwdzięczmy się innymi uprzejmościami i pomocą, które jesteśmy w stanie dać. Mam bliskiego kolegę, który tak został wychowany, że mimo iż rodzeństwo obojga płci umie zarówno wymienić żarówkę, jak zacerować dziurę w spodniach, to ma bardzo mocno zakodowane, że kobiety się przepuszcza w drzwiach, pomaga nosić ciężary i upiera się, żeby zapłacić za napoje w barze nie tylko swojej dziewczyny, ale i koleżanek w niewielkiej grupie. To ostatnie mnie bardzo krępuje, ale on się upiera, tłumaczy, że tak został wychowany i koniec, za nic nie ustąpi. W zamian więc podrzucam różne smakołyki i trunki na domowe imprezy, żeby nie urażać wciskaniem w rękę gotówki na siłę, a nie mieć poczucia, że kogoś wykorzystuję, zachować równowagę w bezgotówkowej wymianie. Z kolei otwieranie przede mną drzwi bardzo lubię. Ale nie uważam, żeby to był jakiś obowiązek, więc zawsze dziękuję, żeby pokazać, że doceniam coś, czego wcale nikt robić nie musi.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
sowa_nie_sowa 7 lipca 2015 - 09:11

Poza wszystkim o czym tu piszecie, to przecież to bardzo przyjemne uczucie komuś pomóc! Więc dajmy szansę innym, żeby tego doświadczyli i nam pomogli:)

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Manufaktura Radości 7 lipca 2015 - 09:20

Tak!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Mama z prądem i pod prąd 7 lipca 2015 - 10:34

Ach my kobiety Siłaczki, mamy takie parcie na szkło, wszystko sama, sama, sama… Zosia Samosia. Tylko, że nie zdajemy sobie sprawy, że za to się płaci. A przecież wystarczyłoby, powiedzieć : Tak, dziękuję, proszę… Więc o co nam chodzi…
Albo inaczej, o co czasami mi Chodzi? Był taki tekst gdzieś ostatnio, kobieta mówi : Nie wiem o co mi chodzi, czego chcę. Ale chcę tego bardzo mocno… 😉

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Jarek 7 lipca 2015 - 11:25

Witaj 🙂 Jestem naprawdę pod bardzo wielkim wrazeniem Twojego pisarskiego kunsztu 🙂 Posiadasz ogromny talent i jestem wrecz Ci wdzieczny za to, ze postanowiles kiedys, ze będziesz udostepnial te teksty publicznie, tak by kazdy mogl wejsc i przeczytac wpis, który go interesuje 🙂 Naprawde swietnie piszesz, pozdrawiam serdecznie 🙂

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 7 lipca 2015 - 12:40

a jak nie ma kogo poprosić…..?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 8 lipca 2015 - 11:47

Możliwe, że nie prosimy o pomoc, bo w przeszłości była nam ona udzielana warunkowo, manipulacyjnie, nieszczerze, czy też przy najbliższej okazji była wypominana i stanowiła podstawę do wyrażenia dezaprobaty wobec proszącego o pomoc.
A tu nadal trzeba wierzyć, że są ludzie chętni do pomocy szczerej, życzliwej i na czas.
To potrzebna wiara.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
misiura 13 lipca 2015 - 13:53

Afirmacja Louise Hay: "jesteś wystarczająco dobra taka jaka jesteś" to jedna z piękniejszych i budzących moją codzienną tęsknotę myśli. Oswajam ją każdego dnia, bardziej i bardziej…

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Anonimowy 4 stycznia 2016 - 13:02

Drobne uprzejmości, a w rzeczywistości szeroka gama przywilejów dla kobiet istniejąca w ramach tzw. "dobrego wychowania", to nic innego jak odgórne przyzwolenie do dojeżdżania i wykorzystywania chłopców i mężczyzn jako odźwiernych, tragarzy i lokajów. Jako mężczyzna, właśnie przez przymus stosowania się do tych podobno "pięknych" zasad, czuje się jak człowiek drugiej kategorii, śmieć, nie zasługujący na względy ze strony kobiet, jako ten gorszy. Zostałem wychowany jak zostałem, ale te zasady mimo że się do nich stosuje, są mi wrogie i obce – uważam że mnie osobiście obrażają. Przypomina mi to zwyczaje z czasów apartheidu, kiedy Czarni musieli ustępować miejsca Białym. Savoir-vivre nie jest w tym względzie dużo lepszy – wyrafinowana forma mowy nienawiści. Wobec mężczyzn oczywiście…

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Facebook 店主 5 października 2018 - 15:57

PIM商品管理系統整合

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
撫平皺紋 BOTOX 肉毒桿菌素 5 października 2018 - 20:28

Venus Legacy™是第一個,也是唯一一個得到美國食品藥品監督管理局批准,利用4D™技術結合多極射頻(RF)、磁力脈衝、變量脈衝VariPulse™技術(VP)和實時熱力反饋的設備,這使Venus Legacy™能夠提供一個既安全又無痛的療程,並取得理想效果。Venus Legacy™的療程為所有類型的肌膚提供一個100安全和無痛的美容過程,並針對面部、頸部及身體各處,提供以下即時和持久的效果 非手術塑型 減少橙皮紋 減少皺紋 減少皮下脂肪 收緊肌膚

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się