Manufaktura Radości
  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt

Manufaktura Radości

  • Strona Główna
  • Psychologia
  • Inspiracja
  • Życie
  • Sklep
  • Kontakt
Inspiracja

Syndrom kota Puszka – czyli o pożytkach z buntu

written by Manufaktura Radości 8 kwietnia 2019
Syndrom kota Puszka – czyli o pożytkach z buntu

Pamiętacie Kota w Butach: jednego z bohaterów „Shreka”? Rudy, charakterny, gibki. Kiedy trzeba ostry i zdecydowany, innym razem słodki jak beczka miodu – usypiający czujność swoimi wielkimi, uwodzącymi oczyma.

 

W ostatniej części „Shreka”,  Puszek przechodzi nieoczekiwaną metamorfozę –  staje się podobny do Garfielda –  nadal rudy, pięknooki, ale tak obżarty i rozleniwiony, że nie jest w stanie złapać myszy, ani wylizać sobie futra.

Shrek widząc go, mówi: –  Zupełnie straciłeś pazurki. – Ale za to czeszą mnie dwa razy dziennie – odpowiada kot.

Pazurki, tak pazurki.  Przeważnie mamy je jeszcze w młodości.  Niestety dość często zdarza się, że tracimy je wtedy bezpowrotnie.  Ci jeszcze mniej ukochani przez dobry los, tracą je jeszcze wcześniej:  we wczesnym dzieciństwie –  kiedy
rodzice i wychowawcy każą nam równać do szeregu i zająć się tym co przyjemne, miłe, tym czym powinno zajmować się każde grzeczne, dobrze wychowane dziecko.

Tracąc swoje pazurki, tracimy wszystkie pierwotne instynkty. W zamian dostajemy pełen żołądek, wygodne miejsce do spania, głaskanie, akceptację i opiekę – albo tłumacząc na ludzkie piątkę z zachowania i poklepanie po plecach, albo laurkę z napisem “wzorowy manager”.

Wszyscy nas lubią, doceniają. Co z tego, że zaczynamy zapominać o tym, co jest naszą prawdziwą naturą. Mówiąc dalej kocim językiem: przestajemy polować, nasi dotychczasowi wrogowie piją z nami z jednej miski, a  myszy lęgną się w naszej spiżarni.  Nasze zajęcia ograniczają się tylko do tego co przyjemne, albo przynajmniej nie – nieprzyjemne: jednym słowem – życiowo;  mentalnie, stajemy w miejscu.

To wydaje się być dobre miejsce do życia, ale jest dokładnie na odwrót. To miejsce śmiertelnie wręcz groźne. Można tam stracić siebie: do imentu. 

 

Bunt może wyrażać się na wiele sposobów. Sztuka, to poszukać tych konstruktywnych.

Po co nam pazurki –  czyli o pożytkach z buntu

Bunt –  czyli właśnie te bajkowe pazurki –  to umiejętność decydowania o sobie i wybierania pomiędzy tym co może i przyjemne; ale miałkie i usypiające czujność, a tym o co nieraz trzeba zawalczyć, ale za to przynosi satysfakcję, prawdziwy sensowny rozwój i poczucie życiowego spełnienia.

Najczęściej pozbawione pazurków są niestety kobiety.  W jednej z moich ulubionych piosenek, Krystyna Janda, słowami Agnieszki Osieckiej śpiewa:

„A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
Choć gdybym chciała – bym się urządziła.
Już widzę: pieska, Bieska, stół.
Wystarczy, żebym była miła”

Instynktownie wiemy co trzeba zrobić, żeby było miło. Uczymy się tego od naszych babć i matek, zdobywamy tą wiedzę z doświadczeniem lepiej „ustawionych” koleżanek; zbieramy ją do koszyczka jak kwiatki po drodze i słodko się przy tym uśmiechamy.

Czasem przychodzi taka chwila, kiedy już nie możemy. I wtedy albo pojawia się bunt, tłuczemy talerze, rzucamy wazonem o ścianę, odchodzimy, albo umieramy –  umieramy za życia, bo nas ten brak zmiany, brak pazurów usypia. Bunt bez pazurów, bez emocji, jest poza tym buntem nieskutecznym. “Co mi zrobisz, skoro nic nie możesz” – mógłby nam odpowiedzieć nasz adwersarz.

Syndrom kota Puszka: Jak odzyskać pazurki?

Tymczasem nikt z nas, ale kobiety w szczególności, nie może żyć bez swoich „pazurków”. Bez umiejętności buntowania się, rozróżniania między tym co dla nas dobre – a co „ za dobre” , czy raczej dobre tylko pozornie, na pierwszy rzut oka.

Pozbawieni naturalnych instynktów; uśpieni, pełni marazmu, trwamy w sytuacjach, które nam nie pasują. Latami  wykonujemy pracę, która daje wyłącznie pieniądze, albo nawet i nie to, spędzamy dni z ludźmi, którzy nie spełniają naszych oczekiwań i tworzymy swoje własne ziemskie niebo – piekło. W takim życiu naprawdę trudno jest być spełnionym.

Niby dobrze, komfortowo, tylko jakoś nie daje się już sięgnąć ręką po to co najważniejsze.

Pazurki trzeba odzyskać. To podstawowe zadanie, jakie trzeba postawić przed sobą, kiedy życie nas uwiera i zaczyna cisnąć pasek. Zła wiadomość jest taka, że same nie odrosną. Dobra:  że Puszek ze „Shreka” o nie zawalczył i świat jednak się odmienił. Cokolwiek mieliśmy, nawet jeśli to zgubiliśmy gdzieś po drodze, zawsze możemy odnaleźć na nowo. Odkryć dla siebie.

W końcu póki życie, póty nadzieja.

 

Co ma wspólnego wychowanie, szkoła i temat Puszka oraz buntu?

Szkoła kształci w większości do bierności i raczej pazurki tępi, niż daje możliwość korzystania z nich. Wiedzą o tym doskonale wszyscy, którzy chociaż odrobinę odstawali. Dostawali po łapach tak długo, aż pazurki schowali, albo musieli odejść z tradycyjnego systemu: w najlepszym wypadku z etykietką “trudnej jednostki”. Na własne oczy widziałam, jak bardzo system nie radzi sobie z dziećmi, które chociaż odrobinę “odstają” i że najprościej temu systemowi jest powiedzieć “nie chcemy Cię” . Takie dzieci zmieniają szkołę, ale to zwykle nic nie zmienia. To jednak temat na inny artykuł.

Wychowanie do bierności – do grzeczności –  jest błędem. A bunt –  w klasycznej, byle tej konstruktywnej formie, należy pielęgnować, a nie tępić. Gdyby ludzkość nie miała buntu, chęci zmiany, potrzeby myślenia na odwrót, dalej siedzielibyśmy w jaskini! To z buntu, z potrzeby robienia rzeczy inaczej, życia inaczej, wynika rozwój –  osobiście, ale i globalnie.

 

TERAZ trzeba nam tego nawet bardziej, niż kiedyś. Teraz jest na to idealny moment. Co zrobisz ze swoim buntem?

______

Sięgnij po moje książki! 

 

Akademia Dobrego Życia
2 komentarze
2
Facebook Twitter Google + Pinterest
wcześniejsze posty
Nie mamy aż tyle czasu, żeby ciągle zajmować się przeszłością
następne posty
Dekalog prostoty – czyli życiowy minimalizm w praktyce – sprawdź to!

MOŻE CI SIĘ RÓWNIEŻ SPODOBAĆ...

5 rzeczy, które możesz zrobić w marcu, aby...

9 marca 2015

Kiedy ostatnio zrobiłaś coś naprawdę dla siebie?!

27 listopada 2019

Podróż to rozwój – Dania i Kopenhaga –...

12 czerwca 2015

13 szczęśliwych sposobów na lepsze zdrowie psychiczne, które...

9 lutego 2023

7 pytań na które nie odpowiem

25 września 2017

Marzec – czas siania – czyli z czym...

28 lutego 2025

Czego żałują ludzie? I jak żyć, żeby potem...

23 września 2021

3 powody dla których TRZEBA kwestionować autorytety. Dla...

23 lutego 2016

“Chciałabym, żeby ktoś mi powiedział, że …” –...

24 kwietnia 2023

Ile kosztują Twoje marzenia?

8 kwietnia 2016

2 komentarze

Ania 9 kwietnia 2019 - 15:04

świetnie napisane

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Julka 27 kwietnia 2019 - 16:56

Super wpis interesujący

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Zostaw komentarz Cancel Reply

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

O mnie

O mnie

Witaj, nazywam się Małgosia Dawid, miło mi Cię u mnie gościć! Jestem pisarką, blogerką, a przede wszystkim kobietą, która... [Czytaj dalej]

Facebook

Facebook

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

Ostatnie Wpisy

  • Style przywiązania i o tym dlaczego warto znać swój (oraz partnera)

    15 marca 2026
  • Początek roku? Przereklamowane! (zamiast noworocznych postanowień)

    2 stycznia 2026
  • Świetlik, który nie mógł świecić – opowieść o tym, że czasem nasze prawdziwe światło ukazuje się w ciemności

    2 grudnia 2025
  • Nie możesz rozkazywać swoim siłom witalnym – jak przeżyć końcówkę roku?

    28 listopada 2025
  • “Tam, gdzie kończy się czas” – nowa książka już dostępna

    13 listopada 2025

Newsletter

Dawka inspiracji w Twojej skrzynce? Zostaw e-mail!

  • Facebook
  • Instagram

@2018 - Manufaktura Radości. Realizacja: RekLama Design


W górę
Strona wykorzystuje pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?Zgadzam się